Seks grupowy

Ta historia przydarzyła mi się kiedy miałam zaledwie 15 lat. Mam na imię Ola, jestem piękną brunetką, nieco przy kości. Od zawsze wiedziałam, że wzbudzam w chłopcach zainteresowanie, po dłuższej znajomości – podniecenie. Moje piersi są w rozmiarze D. Jestem z nich dumna. Doskonale wiem, że są moim największym atutem, bo mężczyźni często zwracają na nie uwagę.
Mieszkam w podwarszawskiej miejscowości. Tam też chodziłam do szkoły, i tam właśnie miała miejsce moja historia.
Pewnego słonecznego wtorkowego poranka jak zwykle siedziałam na fizyce, w obawie, że zostanę zapytana. Bardzo się bałam, ponieważ nie przygotowałam się.
Nauczyciel wziął mnie do odpowiedzi. Miał w szkolę opinię pedofila, oglądał się za spódniczkami. Często kazał zostawać młodszym dziewczynkom po lekcjach. Nikt nie wie, co tam z nimi robił.
Zadał mi pytanie na temat transformatora. Plątałam się w odpowiedziach. W końcu fizyka to trudny przedmiot. Ktoś z klasy zaczął mi nieudolnie podpowiadać. Zobaczyłam złowieszczy błysk w oku fizyka.
Chwilę potem oznajmił mi, że muszę zostać na przerwie.
Bałam się jak diabli! Przypomniały mi się wszystkie opowieści, jakie krążyły po szkole na temat jego i jego pały. Podobno był totalnym zboczeńcem.
Zadzwonił dzwonek. Przeszedł mnie dreszcz. Byłam przerażona!
Fizyk zaprosił mnie na zaplecze. Było tam pełno chemicznych odczynników i wiele dziwnych przedmiotów, z których kojarzyłam wyłącznie kulki do przedstawiania energii kinetycznej.
- Obciągniesz mi, maleńka – fizyk oblizał się lubieżnie i jednocześnie wyjął z rozporka swojego 30 centymetrowego fiuta – bierz się do roboty, przerwa trwa tylko dziesięć minut, a mój kutas jest wymagający.
Przez chwilę stałam bez ruchu, po czym ponaglona gestem nauczyciela zabrałam się do pracy. Wzięłam do buzi tego żylastego korzenia, ledwo mieścił mi się w buzi!
Fizyk zaczął szarpać mnie za włosy, co sprawiło, że zaczęłam szybciej ruszać głową. O dziwo zaczęło mi to sprawiać przyjemność. Po chwili poczułam mrowienie w cipie, a kutas mojego kochanka eksplodował tak, że część spermy mojego kochanka wylądowała na moim biuście.
Fizyk z zadowoleniem poklepał mnie po tyłku.
-Musisz jeszcze poćwiczyć – powiedział, otwierając dziennik – Dostajesz cztery plus.
Byłam podniecona. Fizyk był pierwszym mężczyzną, którego zaspokoiłam!
Nie mogłam się jednak dłużej nad tym zastanawiać. Szybko pobiegłam na godzinę wychowawczą.
Moja wychowawczyni krzywo na mnie spojrzała.
- Przepraszam za spóźnienie, byłam na rozmowie u pana od fizyki.
Nauczycielka pokiwała ze zrozumieniem głową i spojrzała ukradkiem w mój dekolt. Z przerażeniem dostrzegłam tam resztki zaschniętej spermy.
Usiadłam koło Marcina, mojego przyjaciela.
Pani zaczęła prowadzić lekcję, a Marcin przysunął się do mnie i udając, że spadł mu ołówek, ocenił stan mojej wygolonej pizdy. Byłam bardzo mokra, pragnęłam, aby ktoś dotknął mojej muszelki.
Marcin domyślił się, czego mi trzeba. Po chwili jego ręka znalazła się na mojej gorącej, pulsującej szparce.
Zaczął pod ławką rytmicznie poruszać dłonią. Po chwili wstrząsnął mną orgazm.
Wkrótce zadzwonił dzwonek.
Inne lekcje przebiegły bez żadnych szczególnych rzeczy.
Zeszłam do szatni. Kiedy ubierałam kozaczki podszedł do mnie przystojniak z 2d. Miał na sobie seksowne szorty i klapki kubota, albowiem wracał spod szkolnego prysznica. Jego koszulka wciąż była lekko wilgotna. Maciek jest bardzo wysportowany, trenuje unihokej.
Zaprosił mnie na spotkanie pod Jabłonią. Było to słynne miejsce spotkań, bardzo popularne wśród elity szkolnej. Powiedział, że będzie on i kilku jego kolegów, którzy bardzo chcą mnie poznać.
- Czekamy pod szkoła, mała – rzucił przez ramię – Nie musisz się spieszyć.
Powoli ubrałam się i rozkołysanym krokiem wyszłam przed szkołę. Pięciu chłopaków siedziało na ławkach. Pomachali mi.
- Cześć, jestem Ola. – powiedziałam.
Byłam nieco speszona, w końcu to najpopularniejsi chłopcy w szkole
- Nie musisz się przedstawiać – powiedział Adam, przystojniak w ray-banach – Doskonale cię znamy.
Imponował mi jego bananowy styl.
- Chodźmy już – rzucił Patryk i popatrzył znacząco po swoich kolegach.
Kiedy szliśmy, chłopcy wciąż zerkali na moje melony i na mój tyłek. Nic dziwnego. W końcu byli młodsi, a ich koleżanki nie były jeszcze kobietami.
Kiedy byliśmy już pod jabłonią, Przemek wyciągnął w moim kierunku paczkę djarumów.
- Zajarasz? – zapytał, odpalając szluga
- Jasne – odpowiedziałam, mimo, iż nigdy w życiu nie paliłam.
Chłopcy pożerali mnie wzrokiem.
Zapaliłam papierosa. Jego smak nie był powalający, ale czego nie robi się dla szpanu. Lekko zakręciło mi się w głowie. Oparłam się o ramię Maćka, zwanego Zenkiem, a on zachwiał się pod moim ciężarem.
- Może chcesz się położyć? – zapytał troskliwie Zenek – Dam Ci swoją kurtkę.
Pokiwałam głową i wtuliłam głowę w pachnącą perfumami kurtkę Zenka.
Chłopcy otoczyli mnie i zaczęli powoli masować krocza. Nie wiedziałam, co się dzieje. Wciąż otumaniona papierosem zaczęłam dokładniej im się przyglądać. Zauważyłam, że ich spodnie zaczęły się naprężać.
Pierwszy swoją pałę wyciągnął Przemek. Po chwili wszystkich pięciu chłopaków stało nade mną ze sterczącymi kutasami.
-Rozbierz się dziwko – powiedział Adam.
Byłam zdezorientowana, polecenia nie wykonałam od razu. Dobrze, że miałam seksowną bieliznę z Hello Kitty, bo koledzy zaczęli mnie rozbierać.
Najpierw rozpięli moją bluzkę. Pozbawili mnie stanika. Ich oczom ukazały się moje jędrne piersi. Adam i Zenek zaczęli je ugniatać i ssać moje sutki.
Patryk ściągnął moją spódnicę i zaczął pieścić moje uda. Po chwili Maciek zdarł ze mnie majtki. Pięć par rąk dotykało mojego napalonego ciała. Wędrowały po moich krągłościach bez opamiętania. Byłam niesamowicie podniecona.
Zenek zanurzył paluszek w mojej wilgotnej cipie. Jęknęłam głośno.
- Ta suka lubi to! – wydyszał Maciek.
Dłonie moich kolegów wciąż pieściły moje ciało, już dwa palce Zenka były w mojej pizdeczce.
- Czeka cię ostre ruchańsko – powiedział Adam – Panowie, teraz ta dziwka nam obciągnie.
Stanęli wokół mnie, a ja na przemian dotykałam, lizałam i ssałam wszystkie pięć kutasów. Widziałam na ich twarzach grymas rozkoszy.
Po chwili, chłopcy dysząc ciężko spuścili się na moje gorące piersi. Wmasowałam spermę w sutki, a palce wylizałam do czysta.
Chłopaki chcieli, żebym przejęła inicjatywę. Adam położył się obok mnie na plecach, a ja zaczęłam go ujeżdżać. Trochę bolało, bo byłam dziewicą, ale już po chwili jęczałam z rozkoszy. Zenek naparł swoja pałą na moje gardło. Obciągałam mu tak, że aż się kurzyło! Moja głowa rytmicznie ślizgała się po jego penisie.
Zobaczyłam jak Patryk nakłada prezerwatywę na swojego członka. Po chwili poczułam, że załadował mi w dupę swojego 27 centymetrowego olbrzyma.
- Lubisz to, kurwo?
- Kurwa, ty mój kochany debilu! Uwielbiam – jęknęłam czując, jak przyspiesza tempo.
Przemek, mimo że długo go nie było, ponieważ poszedł się odlać, wrócił gotowy. Zamienił się miejscem z Zenkiem, który zalał moje gardło gorącą spermą. Jednocześnie rączkami posuwałam kutasy Zenka i Maćka.
Pierwszy spuścił się Adam. Potem eksplodował Patryk. Potem na swoich dłoniach poczułam spermę Maćka i Zenka, która natychmiast zlizałam. Ostatni był Przemek. Jego kutasa musiałam walić przez dobre dziesięć minut. Ale wkrótce jego gorąca ambrozja zalała moje gardło.
Leżałam na ziemi dysząc ciężko. Czułam skurcze pochwy i zbliżający się orgazm. Przemek widząc to przyparł mnie do ziemi. Zdominowana przez mojego zdobywcę poczułam fale rozkoszy.
- Dobra robota, dziwko – powiedział Maciek wyjmując z portfela 20 złotych – Jesteś rasową kurwą. Masz kup paczkę durexów, bo będziesz tu często przychodzić.
Zabrali djarumy i poszli, zostawiając mnie wciąż podnieconą na wygniecionej trawie.
Leżałam tak jeszcze 15 minut. Zobaczyłam prezerwatywę Patryka, leżącą niedaleko. Jeszcze tak niedawno była w mojej dupie. Włożyłam do niej paluszki a następnie język. Sperma Patryka miała wyborny smak.
Zrobiłam sobie jeszcze dobrze, po czym ubrałam się i wróciłam do domu bez majtek, żeby powtórzyć biologię. Jutro w końcu mam sprawdzian.
Zawsze będę to pamiętać. Potem powtórzyliśmy to jeszcze kilka razy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


6 + = czternaście