Seks z nowym wychowawcą

Witam. Jestem Natalia i chce sie podzielić swoją historią, którą przeżyłam. Mianowicie w drugiej klasie technikum informatycznego (wiem „co ? dziewczyna w informatycznej ?) Tak byłam w takiej klasie i miałam najwyższą średnią ze wszystkich kolegów z klasy. Wracając na nowy rok szkolny dostaliśmy nowego wychowawce i nauczyciela historii. Przystojnego 26 latka świeżo po studiach. No cóż zauroczyłam sie nim. Ciągle o nim myślałam i nie mogłam przestać. Starałam sie zostać jego pupilką co nie było takie trudne (1 dziewczyna w klasie na 23 facetów). Zaczęłam coraz częściej zostawać po lekcjach na rozmowy. Dowiedziałam sie nawet że chodzi po szkole do jednego klubu z przyjaciółmi. Poszłam raz tam skąpo ubrana by zwrócić jego uwagę. Z początku było opornie ale prosze kto nie zauważy słodkiej niskiej dziewczyny w czarnych pończochach i czerwonej króciutkiej mini. Udało mi sie do niego zbliżyć. Trochę sie ocierałam. Niestety zirytował sie i wyszedł. Po kolejnej lekcji w szkole poprosił mnie na słowo. Rozmawialiśmy o sytuacji z klubu i ze nie chce być adorowany przeze mnie. Nie zniechęciło mnie to. Złapałam go w kroku i zbliżyłam twarz do jego twarzy. Patrzyliśmy sobie w oczy, w tym samym momencie rozpinałam mu rozporek i wsadziłam kartke z numerem tel. Szybko wyszłam. W weekend napisał do mnie. Spotkaliśmy sie i poszliśmy na kolacje. Następnie do jego domu. Potem było szybko. Zaczęliśmy sie całować. Całował mnie po szyi, rękach, piersiach. Zdjęłam mu koszule i wbiłam sie w jego klatke. Złapał mnie za tyłek. Ja za jego pasek. Szybkim ruchem zrzuciłam mu spodnie. On mi i zaczął mi wkładać. Powoli i namiętnie. Bez nawilżania. Trochę jęczałam. Obrócił mnie i kazał sie lekko wypiąć. Wtedy wiedziałam ze całą noc będe u niego. Powoli masował koniuszkiem moją myszkę ale skupił sie na mniejszej dziurce. Poślinił ja i przymierzył wojownika. Bez namysłu szybkim ruchem wsadził go. Bawił sie ze mną. Czułam sie wspaniale. To jak sie we mnie prężył. Pocałunki stygnące na sutkach. Jego ciepły język na mojej myszce i oblizaną łechtaczkę. Nigdy nie miałam lepszego seksu gdyż przyznam sie. To był mój pierwszy raz. Po incydencie zostałam rano. Nie wyszłam jak pewnie inne by to zrobiły. Zostałam by zrobić to czego nie zrobiłam tamtej nocy. Nie wzięłam do ust… :)

część 2

Jak mówiłam zostałam rano u niego. Nie ubierałam sie i nie wybiegłam jak większość lasek w serialu kiedy spędzą noc z kimś z kim nie chciały. Nawet sie nie zasłaniałam. Chciałam żeby widział mnie nago bo i tak widział więc nie było sensu. Obudził sie pierwszy i czekał na mnie. Gdy i ja sie obudziłam pocałował mnie. Powiedziałam:
- było cudownie.
- to był twój pierwszy raz ?
- tak.
Przytulił mnie mocniej. W końcu wstaliśmy a on poszedł wziąć prysznic. Jak sie domyślacie. Weszłam za nim. Gdy zapytał co robie, odpowiedziałam:
- jednej rzeczy nie spróbowałam.
Zamknełam kabine prysznica i osunełam sie na kolana. Jego już stał na baczność więc powoli ruszałam ręką. Puścił wode. Mył sie a ja w tym czasie myłam jego. Powoli całowałam i oblizywałam koniuszek penisa. Potem wziełam go całego. Powoli jeździłam głową do przodu, do tyłu. Nie śpieszyłam sie. Była sobota. Poprosił abym przyśpieszyła. Robiłam to coraz szybciej. Lizałam mu nawet jajka. W końcu przyszedł czas na koniec. Nie oderwałam głowy. Wziełam tylko do buzi samą końcówke a on dopomógł ręką. Doszedł. Jego sperma była ciepła, gęsta i pyszna. Od razu połknełam, wstałam, umyłam włosy w czasie gdy on mył moje piersi. Wytarliśmy sie i ubraliśmy. Odwiózł mnie pod dom koleżanki u której rzekomo nocowałam. Jej rodziców nie było a moi wiedzieli tyle że wybierzemy sie na impreze.

Około południa wróciłam do domu szczęśliwa i zaspokojona. Nie żałowałam. Gdy sie przebierałam znalazłam karteczke z napisem „powtórzymy to, odezwe sie”. Jeszcze bardziej sie rozweseliłam. Położyłam sie spać i myślałam o nim i o poniedziałku w szkole.

To nie koniec mojej historii.

 

część 3

Nastał poniedziałek. Jak zwykle wstałam, wziełam prysznic, zeszłam na śniadanie. W trakcie śniadania dołączyła do mnie koleżanka. Ta sama u której miałam być tamtej nocy. Zawsze szłyśmy razem do szkoły i tak było tym razem. Gdy oddaliłyśmy sie zapytała:
- Czemu tak późno wróciłaś ?
- Przecież wiesz. Byłam u niego.
- Nie o to mi chodzi. Czemu ok. południa ? Miałaś wrócić rano.
- Oj zeszło mi sie troche. Wybacz.
- Już dobrze.
Wyjaśniłam jej wszystko jeszcze raz. Oraz wszystko jej znowu opowiedziałam.
- Uważaj bo jeszcze wpadniesz.
- Zabezpieczaliśmy sie. Spokojnie.
- Nie mówie o ciąży. A jak sie zakocha i oświadczy.
- Dramaryzujesz.
Przez całą droge jednak myślałam o tych słowach. Co jeśli on będzie chciał mnie zatrzymać przy sobie. Znaczy wiecie zakochałam sie ale żeby od razu ślub itd.
Dotarliśmy do szkoły. Każda z nas poszła do swojej klasy. Na spokojnie mineły 3 pierwsze lekcje: spanie na religii, tortury matmy, granie na informatyce. Czwarta lekcja Historia. Siedziałam jak oparzona. Nie mogłam sie skupić. Cały czas myślałam o nim i patrzyłam mu ukratkiem na krocze. Przez tą nieuwage zostałam spytana z obecnego tematu. Wstałam i patrzyłam na niego. Nasze relacje w szkole zostawały służbowe Ja uczennica On nauczyciel. Nie miałam pretensji do niego. Taką ma prace. Kazał mi usiąść. Po lekcji rozmawiał ze mną na korytarzu.
- Dziewczyno ogarnij sie – szeptał.
- Dobrze przepraszam.
Odszedł w strone pokoju nauczycielskiego a ja z kolegami na kolejną lekcje. Po szkole czekałam na koleżanke lecz niedoczekałam sie. Po godzinie dostałam esa. Nie mam jak sie zerwać. Ja miałam 5 ona 8 lekcji. Więc normalka że chciała zwiać ale sie nieudało. Przed szkołą jednak zobaczyłam Jego. Okazało sie że w pon. kończy po 6 lekcji. Spytałam czy mnie podwiezie. Powiedział żebym przeszła zza terenu szkoły. Minełam sąsiedni blok i wsiadłam do wozu. Nikt nie może narazie mnie z nim widzieć. Pojechaliśmy na małą wycieczke za miasto. Zatrzymał sie dopiero w lesie na jednej z bocznych aleji zdala od jezdni.
- Chcesz szybki numerek ? – zapytałam.
- Nie szalejmy tak bardzo.
Rozpioł rozporek i wyjął go. Nachyliłam sie i wsadziłam go w usta. Szybko i energicznie zaczełam ssać i lizać. On podwinoł mi spódnice, majtki, obślinił środkowy palec i wsadził w mniejszą dziurke. Bardzo mocno nim poruszał aż jęczałam mimo że byłam zajęta. Gdy doszedł, połknełam, zlizałam ostatnie krople, schowałam go i poprawiłam swoje ubranie. Przed odjazdem jeszcze oblizałam jego palec. Odwiózł mnie do domu. Przed wysiadką powiedzieliśmy sobie że do końca tyg. robimy przerwe.
Tak też było.

Tydzień później dowiedzieliśmy sie z klasą o wycieczce 4 dniowej do Gdańska. Opiekunem miał być On, nauczyciel wf, polskiego i babka od matmy. Jechały 42 osoby. Nie licząc opiekunów. Wszystko było ok aż do momentu kiedy dowiedziałam sie że mój pokój bedzie zdala od jego. On miał przydzielony jednoosoby pokój obok też był pokój ale dwuosobowy. Bardzo chciałam sie zamienić ale typki nie chciały więc zastosowałam najlepszą taktyke jaką dziewczyna może. Powiedziałam że jeśli sie zamienią to pokaże im cycki i pozwole dotknąć. Momentalnie sie zgodzili. Najpierw jeden potem drugi i była zamiana. Rozpakowałam sie z koleżanką. Wiedząc że jestem bliżej niego byłam spokojna. Wyszłam na balkon. Mój i jego były przedzielone małą kratą więc bez problemu można było przejść.

Wieczorem już po atrakcjach poszłam sie myć. Po wyjściu założyłam czarne stringi i pończochy, stanik i białą koszule wiązaną z przodu. Poszłam na balkon. Nie myliłam sie. Stał tam i czekał. Gdy mnie zobaczył oczy mu lekko wyszły.
- Weź przestań. Niemożemy tutaj tego zrobić.
- Dlaczego nie ? Koleżanka mnie kryje więc mamy troche czasu.
- Nie teraz.
To był pierwszy raz kiedy mi odmówił sexu. Poczułam sie odrzucona. Koleżanka zaczeła mnie pocieszać. Zdjełam bielizne, przebrałam sie w piżame i sie położyłam. Rano wybrałam sie na balkon gdzie czekała na mnie żółta róża z listem. Podniosłam i przeczytałam.

” Droga Natalio
Przepraszam że cię tamtej nocy odrzuciłem. Też było mi przykro. Nie mogłem całą noc spać. Myślałem o tym jak świetnie wyglądasz w tej bieliźnie. Chciałem sie do ciebie zbliżyć ale zrozum nie zawsze możemy sie kochać. Są miejsca i sytuacje, których musimy unikać. Przepraszam”

Schowałam list i poszłam sie ubrać. Wycieczka mineła a ja cały czas o nim myślałam. W końcu znowu założyłam tamtą czerwoną mini, pończochy, szpilki i poszłam do klubu. Spotkałam go tam. Siedział sam i odrzucał inne dziewczyny, które chciały sie dosiąść. Podeszłam. Na mój widok wstał i wziął mnie na ręce. Ucałował. Poszliśmy na parkiet. Podczas tańca ocierałam sie o niego tyłkiem. Chciałam go sprowokować i udało mi sie. Złapał mnie za ręke i wziął do toalety.   Zasunął zamek i dobierał sie do mnie. Szybko sie zorientował że niezałożyłam majtek. Był w niebowzięty od razu zaczął mnie posuwać. Robiliśmy to tak energicznie i tak byliśmy zajęci że nie poczułam jak już dawno doszedł w mojej cipce. Gdy zaczełam przeciekać podniusł mnie i zaczął mnie lizać. Język wkładał jak najdalej sie da. Było cudownie. W końcu znowu wziełam do ust. Długo to nietrwało. Spuścił mi sie twarz i pochlapał moją ulubioną kiecke. Gdy było po wszystkim wyszliśmy i okazało sie że gość przed nami nas nagrywał

9 Comments

  1. Naprawde fajne opowiadanie ale daje 2 gwiazdki. Wierze ci. Widze że piszesz z serca ale to jednak dla mnie chore. Możesz mu zniszczyć kariere. Przyznaje urzekła mnie twa historia. Nawet łezke puściłem ale 2 gwiazdki tylko dam. I widze że jako jedyny.

  2. Nie namawiam nikogo do dawania jej słabych not. Po stylu widze że że to co napisał to prawda. Współczuje ci. Dobrze że masz siłe o tym mówić. Większość zamknełaby sie w sobie. Podziwiam cie.

Dodaj komentarz