Sex w Galeryjnej ubikacji

Była sobota. Jak zwykle w wolny dzień, wstałam i zacząłem grać na kompie. Byłem bardzo podekscytowany, właśnie kończyłem Call of Duty 4, które wciągnęło mnie od chwili, gdy w nie pierwszy raz grałem. Niestety ostatnia misja nie okazała się za długa, ani nawet za długa, toteż niedługo później miałem ją już za sobą. Poza CoD4 nie miałem zbytnio w co grać, gdyż Gta znudziło mi się po drugim przejściu całości. Postanowiłem więc wybrać się do kumpla.

Darek mieszkał niedaleko mnie. Bardzo go lubiłem, tak jak ja był erotomanem. Często zapoznawał mnie z jakimiś fajnymi laskami ze swojej szkoły, był bowiem starszy ode mnie o dwa lata. Zawsze dzięki niemu ruchałem jakąś sexy laskę. Teraz przypomniałem sobie najfajniejszą, jaką mi niegdyś zaoferował. Nabrałem ogromną chęć na sex. Pragnąłem orgazmu, penis ustał mi, sprawiając, że ciężko było mi iść po mieście. Na szczęście byłem już pod blokiem kumpla.

Zastałem go w domu. Walił sobie konia, przed telewizorem, oglądając nowo dostały film porno. Od wejścia krzyknął już do mnie:
- Ej Michał, choć, mam fajny film. Jeden Gościu właśnie spuszcza się na piersi super Kurwy.
Wszedłem do pokoju. Darek siedział na sofie z wywalonym penisem na wiechu. W ręce trzymał papier na który się spuścił.
- Coś ty, nie masz co robić? – zapytałem – Lepiej byś przeleciał jakąś ślicznotkę.
- Niestety. – odparł – Zaraz wyjeżdżam w góry z klasą. Ale z pewnością tam jakąś przelecę.
- Myślałem, że jakoś fajnie spędzimy ten dzień. Ostatnio było świetnie.
- Świetnie? Później musiałem zmywać dywan, po tym, jak nie wycelowałeś spermą w twarz laleczki.
- Ale sex grupowy to był dobry pomysł.
- Ciesz się, bo nie ruchałeś jej dupy. To był słoń, nie laska.
- Czyli nici z dzisiejszego sexu?
- No niestety, przykro mi. Ale jeżeli chcesz, możesz przejść się do galerii, tam z pewnością spotkasz jakąś Galeriankę.
- Wiesz dobrze, że często zdarzają się tam niedojrzałe siksy, które zamiast piersi, mają worki.
- Lepszy rydz, nisz nic.

Cóż miałem innego zrobić, pożegnałem się z kumplem i ruszyłem w stronę Galerii Bałtyckiej. Przed wejściem jak zwykle stali palacze, pobłażliwi na mnie spoglądając. Wszedłem do środka. Długo się włóczyłem, wypłaciłem nawet kasę z bankomatu, na zapłatę Galeriancę. Rodzice założyli mi konto i wpłacali tam duże kieszonkowe. Zaszedłem do Empiku, nie znalazłem jednak nic fajnego, co zapragnąłbym kupić. Chodziłem po wszystkich piętrach, lecz nie mogłem żadnej znaleźć.

Wtedy moim oczom objawiła się Dominika, koleżanka z mojej klasy. Miała fajne, sterczące cycki, które zawsze marzyłem pościskać. Była wysoką, zgrabną blondynką, która niemalże świeciła erotyką.
- Cześć Dominika. – rzekłem zatrzymując się. – Co tu robisz?
- Szukam jakiś fajnych ciuchów, a ty?
- Tak se przyszedłem popatrzeć, nic konkretnego. Nie miałabyś ochotę na kawę?
- Dobrze, czemu nie.
Poszliśmy do baru na kawę. Niestety kofeina jeszcze bardziej pobudziła mój popęd sexualny. Przede mną siedziała śliczna koleżanka, która za smaczkiem popijała kawkę.
- Słuchaj, nie masz dziewczyny? – zapytała.
- Nie, moje związki przeważnie nie trwają długo. – odparłem z przekonaniem.
- A więc jesteś wolnym strzelcem?
- Załóżmy.
- Ale chyba nie myślisz, by mnie przelecieć?
- Co się będziemy oszukiwać. Jesteś piękna i młoda, podniecasz mnie. Nie ma chłopaka w moim wieku, który by Niechciał cię rozdupczyć. Nie myślę jednak namawiać cię do sexu.
- Nie musisz. Ja tentego chcę. Chodźmy do łazienki.

Długo nie musiała czekać. Zapłaciłem za kawę i udaliśmy się do ubikacji. Nie mogliśmy wejść do męskiej, bądź damskiej, gdyż groziło to ogólnemu zgorszeniu. Postanowiliśmy więc wejść do oddzielnej łazienki dla inwalidów, gdyż było w niej dużo miejsca i metalowe podparcia. Zamknąłem łaźnie na zamek. Dominika położyła torebkę na ziemi i zaczęła mnie namiętnie całować. Rozpięła mój rozporek, później guzik od spodni. Jeansy opadły mi błyskawicznie. Zdjąłem jej koszulkę, następnie stanik. Zacząłem macać jej piersi, były jędrne, sutki stały się twarde. Wtedy odsunąłem się i rozebrałem do końca. Ona także tak zrobiła.

Usiadła na porcelanowy kibel a ja klękając zacząłem lizać jej cipę. Była bardzo wilgotna, wydzielała ogromne ilości soków. Dominika lekko stęknęła gładząc swoje cycki.
- No dalej, wsadź go! – krzyknęła.
Założyłem kondoma na penisa i powoli go wsunąłem. Złapałem jej zgrabne uda i zacząłem wykonywać krótkie ruchy. Za chwilę się trochę rozruszałem i przyspieszyłem znacznie. Po jakimś czasie zmieniliśmy pozycję, siedziała bokiem, a ja ją ruchałem. W końcu dostała potężnego orgazmu, wprawdzie ja nie byłem zadowolony.

Wtedy to stanęła pod ścianą i wypięła się do mnie ochoczo, kurczowo ściskając metalową poręcz. Zacząłem ruchać ją od tyłu, macając jej piersi, jak zawsze o tym marzyłem. Podskakiwały do góry, przy każdym moim ruchu. W końcu poczułem orgazm, lecz Dominika kazała mi kontynuować. Tak też zrobiłem.

Kiedy i ona poczuła orgazm w końcu wyjąłem swojego kutasa. Nie poddawała się jednak tak szybko, jak myślałem. Usiadłem na sedesie. Zaczęła masować moje jądra, a ja jej piersi. Ściskałem jej sutki, a ona kręciła moim worem.

Zaraz też kazała mi się położyć na ziemi i zaczęła ujeżdżać mnie jak konia. Czułem ogromne podniecenie, leżałem bezradny, nie mogąc uzyskać orgazmu. Ujeżdżała mnie długo, była nieposkromiona. Nagle zeszła ze mnie i uklękła podpierając się rękoma.
- No dalej, nie mów, że wymiękłeś. – rzekła. – Wyruchaj mnie w dupę.
Wsadziłem swojego kutasa między jej pośladki i zacząłem pchać. Ona kręciła tyłkiem, by uzyskać odpowiedni orgazm. Jęknęła dość głośno. Starałem się przyśpieszać, lecz czułem, że nie dam już rady. Jej piersi skakały podniecająco, poczułem przeszywający ją orgazm, i wiedziałem, że sam do orgazmu dochodzę. Wyjąłem kutasa, zdjąłem kondoma i spuściłem jej się na tyłek, co ją bardzo podnieciło. Odwróciła się i zlizała mi resztę spermy pozostałą na moim kutasie, który trząsł się impulsywnie.
- Jesteś naprawdę wpożo. – oznajmiła. – I rozmiar także masz niczego sobie.

To jednak nie był koniec. Ustawiła się do pozycji 69 i zaczęła ssać mojego penisa, ja zaś zlizywałem jej soki zmieszane z moją spermą. Nagle poczułem jak kładzie swoje piersi na moim klejnocie i trzepocze nimi dynamicznie. Tak doszliśmy do kolejnego orgazmu, spuściłem jej się do mordy. W końcu także się zmęczyła i leżała na wznak, że ma już dość. Zacząłem lizać jej piersi leżąc obok niej.

Leżeliśmy tak chyba z piętnaście minut, po czym wstaliśmy, obmyliśmy się i ubraliśmy. Wyszliśmy z łazienki. Dominika podziękowała za spędzony czas i odeszła w stronę wyjścia. Ja do końca tygodnia miałem co wspominać.

Dodaj komentarz