Sex z Dodą :)

Jest to opowiadanie fikcyjne ale mocne.

Cześć, mam na imię Wojtek i mam 17 lat.Było koniec lata.U nas w mieście był koncert Dody.Lubię Dodę więc poszedłem.Po koncercie poszedłem z samochodem do hotelu gdzie była Doda.Wszedłem do hotelu i szedłem za nią cicho żeby się nie skapła.Gdy weszła do pokoju, nie domknęła drzwi, wszedłem do pokoju po cichu ona była łazience.Schowałem się w pokoju żeby mnie nie zauważyła.Nie słyszałem kiedy weszła do pokoju gdzie byłem.Dodą spytała mnie się co tu robię.Ja nic nie odpowiedziałem bo mnie zatkało.Ona powiedziała że muszę odbyć karę za to.Kazała mi się położyć na łóżku i rozebrać się do majtek.Tak zrobiłem.Doda była ubrana w różowy szlafrok.Gdy go zrzuciła Miała na sobie Różowy stanik i stringi.Ściągła mi majtki i robiła mi loda.Po chwili wystrzeliłem jej na twarz. Ściągła stringi i stanik.Powiedziała do mnie nie krępuj się.Nabiła mi się na pitola i zaczęła skakać,Krzyczała tak oooooooooooooooooooooooo aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa ach wal mnie tak i wystrzeliłem jej w cipę.Po chwili odpoczynku położyła się na mnie i włożyła mojego pitola do swojej dziurki i znowu jechaliśmy.macałem jej cycki lizałem mogłem robić co che i wystrzeliłem jej znowu w cipce.Na koniec wyruchałem ją w dupę i skończyliśmy na pozycji 69.Gdy wychodziłem powiedziała że będzie tu jeszcze parę dni i mogę do niej przyjść na ruchanko.

Dodaj komentarz