Sex z matką kumpla

Nie wiem dlaczego, ale Beata zawsze mnie kręciła. Była naprawdę nieziemską kobietą. Mimo swojego wieku (około 40 lat), na który z resztą nie wyglądała miała zajebiste kształty.
Ostatnio szedłem za nią ulicą z jej synem, nawet nie wiem o czym z nim rozmawiałem – mój wzrok był skupiony na jej pięknych pośladkach w dość obcisłych jeansach. Kumpel tego nie zauważył, natomiast ona się odwróciła, co mnie trochę speszyło. Co mnie zdziwiło – puściła mi oczko i uśmiechnęła się.
Następnego dnia, gdy jej syn jeszcze spał i pojechała do pracy zadzwoniła do mnie z pytaniem, czy nie pomógłbym jej trochę. Chętnie się zgodziłem, w sumie i tak nie miałem nic lepszego do roboty. Wszedłem do jej gabinetu i zacząłem wykonywać jej polecenia. Po chwili pracy zrobiłem sobie przerwę, Beata akurat układała dokumenty na niższej półce, a ja w tym czasie spoglądałem na jej piersi.
- Podobają Ci się? – zapytała.
Nie mogłem wydusić z siebie słowa. W tym momencie podeszła do drzwi i zamknęła je na klucz.
- Śmiało, przecież widzę jak od kilku tygodni na mnie patrzysz…
- Bardzo… – odparłem
- Masz może ochotę… – nie zdążyła dokończyć i już siedziała na moich kolanach i zaczęła mnie całować. W tej chwili myślałem, że moje spodnie pękną… Zaczęła ściągać ze mnie ubrania, ja robiłem to samo z nią. Gdy zdjąłem jej czarny stanik mym oczom ukazał się piękny widok. Zacząłem ssać jej sutki, ona pojękiwała. W końcu wstałem, złapałem ją za głowę i zaczęła robić mi loda. Boże, to było cudowne, było lepiej niż z jakąkolwiek dziewczyną. Czułem się wniebowzięty.
Beata wypięła się, ale ja z nią pogrywałem. Włożyłem czubek penisa do jej wilgotnej cipki i zacząłem nim pocierać, w górę i w dół. Jej jęki były muzyką dla moich uszu. W końcu wszedłem głębiej. Czułem, że jej się to podoba.
- O tak, pieprz mnie!
Po chwili zmieniliśmy pozycję. Ścisnęła piersi i kazała mi wkładać między nie. Było cudownie. Następnie usiadłem na krzesło, a ona zaczęła mnie ujeżdżać – do dziś pamiętam jej orgazm w tamtej chwili. Czułem, że zbliża się już finał.
- Zaraz dojdę! – powiedziałem
Jednak ona się tym nie przejmowała i ujeżdżała jeszcze szybciej. Wystrzeliłem jej prosto w cipkę.
Później całowaliśmy się jeszcze jakiś czas, po czym wróciliśmy do pracy. Tamtego dnia robiliśmy to jeszcze raz, było naprawdę świetnie!
Co jakiś czas spotykamy się z Beatą na takich „pracach”. Naprawdę cieszę się, że mnie to spotkało.

Dodaj komentarz