Spotkanie po latach

Przyszłaś do mego małego, niemal wiecznie pustego mieszkania. Było lato, miałaś na sobie tylko szorty i stanik.. Przytuliłaś się do mnie, niespodziewanie zrzuciłaś go z siebie i uklękłaś pode mną, na mym włochatym dywanie… Przytuliłaś delikatnie twarz do mych bokserek…. Ocierałaś się o niego policzkami i ustami i lekko nadgryzałaś zębami. Zsunęłaś bokserki patrząc mi prosto w oczy… Wzięłaś go delikatnie do ręki a potem do buzi… Pieściłaś go językiem tu i tam z idealnym wyczuciem naprawdę byłaś w tym świetna. Wędzidełko, żołędzik, kuleczki żadna część nie została przez Ciebie pominięta i chwała Ci za to.. Po chwili wzięłaś me ręce i kazałaś położyć je na Twej głowie i poruszać nią tak jak mi będzie się to podobać. Posłusznie wykonałem Twe polecenie. Kręciłem nią najpierw delikatnie, ale widziałem w Twych oczach dziką chęć na coś więcej… Więc chwyciłem Cię nie co mocniej za włosy i podziwiałem widok Twych policzków podczas gdy były mocno wypychane mym członkiem. Przycisnąłem Twą główkę czule i delikatnie do siebie też, gdy on był miedzy Twymi migdałkami…. Powtórzyłem to kilkakrotnie coraz mocniej i mocniej aż z Twych oczu popłynęły łzy szczęścia i spełnienia. Wygląd Twojej ślicznej twarzy z łezkami na policzkach i rozmazanym makijażem był tak uroczy, że postanowiłem Cię przytulić do serduszka, i bardzo głęboko pocałować :) Podziękowałem Ci za to i pocałowałem w obie ręce. Wziąłem Cię na ręce i delikatnie ułożyłem na mym łożu. Chwyciłem Twe cudowne nogi i ucałowałem obie stopy. Miałaś na sobie japonki, w których Twe stopy prezentowały się bardzo pociągająco. Zdjąłem je obie, i zacząłem pieścić te cudowne stopy. Całowałem ja delikatnie od spodu, w kosteczkę, w paluszki… Włożyłem sobie kilka twych paluszków do buzi i zacząłem je delikatnie ssać oraz pieścić językiem przestrzenie pomiędzy Twymi ślicznymi paluszkami…. Żadna z Twych stóp nie została pominięta i obie bardzo dokładnie pieściłem. Pozwoliłem sobie wziąć jedną z Twych stóp i przycisnąć ją do mego lica… Wtedy naprawę poczułem, jaka jesteś wspaniała i jaki to zaszczyt móc gościć Cię w swym domu. Poczułem całować Cię w okolice pępuszka, najpierw nad nim, pod nim, aż włożyłem swój język do jego wnętrza i delikatnie nacisnąłem wtedy całe Twe ciało przeszły ciarrki rozkoszy.. Schodziłem niżej i niżej ze swymi pocałunkami… rozpiąłem Ci szorty w powietrze wzniósł się cudowny zapach Twego łona.. Zdjąłem Ci je całkiem te szorty. Twe prześwitujące Majteczki były już dość wyraźnie wilgotne… Twe soki spływały po wewnętrznych stronach Twoich kształtnych ud. Pozwoliłem sobie całować wewnętrzne przestrzenie Twych ud zaczynając zaraz nad kolanami i posuwając się coraz wyżej i wyżej. Pieściłem naprzemiennie Twoje nóżki, aż natrafiłem na miejsce, gdy były one zwilżone Twymi sokami… To było bajeczne moc ich smakować, nie ma chyba silniejszego afrodyzjaku na świecie niż właśnie ich smak.. Doszedłem nareszcie do Twych majteczek. Zrzuciłem je z Ciebie i cieszyłem się widokiem Twej „małej” połyskiwała cudownie w słońcu i pachniała niesamowicie… Chwyciłaś mnie nagle mocno za włosy i przycisnęłaś mą twarz w to miejsce, każąc pieścić się językiem… To było cudowne moc Cię smakować całą… Wylizałem każdy jej zakątek, połykając łapczywie wszystkie Twe soki… Jęczałaś z rozkoszy, całe Twe ciało było napięte i wyginało niczym łuk…. Gdy skończyłem… Obróciłaś się naga i leżałaś już na brzuszku. Mogłem wtedy podziwiać Twe cudne jędrne i napięte pośladki… Odebrałem to jednoznacznie i zacząłem całować Twe pośladki.. Skupiłem się szczególnie na ich wewnętrznych przestrzeniach… Rozchyliłem Twe pośladki by moc je lepiej pieścić, gdy mym oczom ukazał się cudowny różowiutki otworek. Położyłem na nim swój paluszek… Twe całe Ciało drgnęło gwałtownie, a Ty jęknęłaś przenikliwie.. Nie czekałem dłużej, zacząłem łapczywie go całować i pieścić językiem. To było niesamowite uczucie radości dla mnie i spełnienia, mam nadzieje ze Tobie też to się podobało…. Nagle krzyknęłaś: „Pieprz mnie”… Zrzuciłem z siebie bokserki, pozwoliłem sobie jeszcze chwile poocierać się nim o Twe pośladki, poczym zagłębiłem się w Twej mokrej „myszce”. Nie było to łatwe gdyż mój oręż jest bardzo gruby, ale jakoś się tam zmieścił…. Tyle cudownych uczuć w jednym miejscu: „ciasno” „gorąco” „ślisko” „przytulnie” „mokro”…. Niesamowite przeżycie. Uniosłem Twe bioderka i robiliśmy to „na pieska” Chciałaś coraz mocniej i mocniej, wiec uderzałem coraz mocniej, na, tyle, że czułaś jak moje kuleczki obijają się o Twą myszkę. Moje ręce jednocześnie błądziły po całym Twym ciele… Talia, brzuszek, piersi, myszka, szyjka, twarz.. włosy…. Bardzo chciałem poczuć Twe ciało bliżej siebie, chciałem czuć bicie twego serca i czuć Twój oddech na mych licach… Obróciłem Cię z powrotem na plecy i byłem już pomiędzy Twymi udami… Byłem bardzo blisko Ciebie, oplotłaś mnie swymi rękoma oraz cudownymi nogami… Przytuliłaś mnie do siebie i chwyciłaś mocno za włosy… To było cudowne być z Tobą tak blisko… Nagle zaczęłaś cichutko jęczeć stopniowo zwiększając nasilenie głosu… Wiedziałem, że to ten moment… Zacząłem przyspieszać, objąłem cię z całej siły… Już nie jęczałaś a wręcz krzyczałaś w niebogłosy… Twój głos brzmiał wtedy niesamowicie…. Wszystkie mięśnie Twego ponętnego ciała napięły się na krótką chwilę po czym leżałaś rozluźniona. Umilkłaś, a me ciało przeszły dreszcze… Tym razem ja byłem bliski końca.. Spojrzałem w niebo przez okno.. Nagle odciągnęłaś mnie od siebie i rzuciłaś na plecy… Pojawiłaś się błyskawicznie miedzy mymi nogami… Pochwyciłaś go w usta… I zaczęłaś ssać z całej siły, było to tak silnym doznaniem, że nie wytrzymałem i skończyłem będąc ssanym głęboko w Twych ustach… Nie pozwoliłaś by, choć kropla życiodajnego płynu zmarnowała się i wszystko połknęłaś. Był to prawdopodobnie najsilniejszy orgazm w mym życiu, tak silny, że byłem bliski utraty świadomości… Twoje spojrzenie prosto w oczy, gdy połykałaś me nasienie dało mi więcej szczęścia w jednej chwili niż nic innego do tej pory. Moja wdzięczność dla Ciebie jest nieskończona, chciałby bardzo moc Ci to, chociaż w małym procencie wynagrodzić… Po wszystkim przytuliłem Cię blisko do siebie, leżeliśmy wsłuchując się w bicie swych serc… Pocałowałem Cię bardzo głęboko w usta, gdzie mogłem jeszcze wyczuć swój lekki posmak…. Zasnęliśmy w swych ramionach.. Spełnieni..

Dodaj komentarz