Stare czasy

Po kilku miesiącach ciszy, w końcu się do siebie odzywamy. Uradowana zapraszam Cię na przyjacielską kolację, aby móc powspominać stare czasy. Przychodzisz punktualnie o 21. Kolacja już gotowa, ja zresztą też. Proszę żebyś się rozgościł i usiadł przy stole. Podaję ciepłą kolację i siadam obok Ciebie. Częstuj się. Z uśmiechem patrzę jak pałaszujesz danie przygotowane przeze mnie i widzę, że Ci smakuje. Nalewam wina i trochę się rozluźniam. Zaczynam luźną rozmowę na temat starych czasów i często się śmieję z tego. Jest miła i zabawna atmosfera, czas leci bardzo szybko. Zasugerowałeś, że wyniesiesz talerze do kuchni – zgodziłam się. Poszłam za Tobą, stanęłam w drzwiach i Cię obserwowałam. Po chwili podeszłam do Ciebie, odstawiłam kieliszek wina, położyłam ręcę na Twoich ramionach, lekko zaczęłam je masować. Z zaskoczeniem odwróciłeś się twarzą do mnie. Spojrzałam prosto w Twoje oczy, lekko przygryzłam wargę, wiem, że lubisz ten widok. Spuściłam na chwilę wzrok i powiedziałam ‚pocałuj mnie’ – czekam na Twój ruch. Dotknąłeś dłonią mojej brody i lekko uniosłeś moją głowę, tak bym mogła znów na Ciebie spojrzeć. Pocałowałeś mnie czule w czoło, potem w nosek, aż w końcu zbliżyłeś się i pocałowałeś w usta. Po całym ciele przeszły mnie ciarki, tak, tego mi brakowało. Zagłębiam się bardziej w ten pocałunek, jest coraz bardziej namiętny i podniecający. Powoli rozpinam Twoją koszulę i drapię Twój brzuch. Mmm… Bez chwili namysłu sadzasz mnie na kuchennym blacie, mocno przysuwasz mnie do siebie, a Twoje ręcę wędrują pod moją sukienkę. Mocno ściskasz moją pupę i bawisz się stringami. Szybko rozpinasz moją sukienkę, całujesz piersi i drażnisz sutki językiem, mmmmmm! Wbijam paznokcie w Twoje ramiona, odchylam głowę z rozkoszy. Rozpinasz spodnie, opuszczasz je w dół razem z bokserkami. Moim oczom ukazuje się piękny i mega podniecający penis, który zaraz doprowadzi mnie do szału. Lekko go przecierasz, odchylasz moje stringi i wchodzisz. Mmm… Najlepszy moment. Penetrujesz mnie mocno i głęboko, tak jak zawsze lubiłam. Całuję Twoje usta i szyję. Bierzesz mnie na ręcę, obejmuję Cię nogami, opierasz mnie o ścianę i wciąż mocno posuwasz. Schodzę z Ciebie, szybko sciągam wszystkie ciuchy – moje i Twoje. Klękam przed Tobą, już wiesz co zaraz zrobię. Biorę go w usta, namiętnie i zmysłowo obciągam Twojego penisa, pcham go głęboko w usta. Mmm … Całe ciało mi pulsuje. Czuje jak on pręży się jeszcze bardziej w moich ustach. Zadowalam Cię chwilę, i szybko powalam Cię na podłogę. Siadam na nim i zmysłowo Cię ujeżdżam. Odchylam się z rozkoszy, biorę Twoje ręcę i kładę je na swoich piersiach. Zblizasz do nich twarz i je całujesz co sprawia, że czuję się jeszcze lepiej. Szybko ruszam biodrami, do przodu, do tyłu, w górę i w dół. Widzę Twoją zadowoloną miną. Schylam się do Ciebie i mówię ‚chcę żebyś rżnął mnie od tyłu, pokaż mi kto tu teraz rządzi…’. Wstaję z Ciebie, przyciskasz mnie do ściany i obracasz plecami do siebie. Wypinam tyłek, czuję jak znów we mnie jesteś. Jest mi coraz goręcej, coraz szybciej oddycham. Chwila moment i wiem, że zaraz dojdę. Dokładasz jeszcze swoje palce na moją łechtaczkę i odpływam… Nagle boom! Mmmm tak … Szczyt rozkoszy, moje serce wali jak młotem, ale widzę, że chcesz jeszcze. Chwila odpoczynku, idziemy pod prysznic. Tam językiem dobierasz się do mojej mokrej i gorącej szparki. Chwila pieszczot i znów czuję Cię w sobie. O tak, teraz jest gorętszy i grubszy, czuję, że też zaraz dojdziesz. Kilka szybkich ruchów i Ty też dochodzisz. Tryskasz na mój tyłeczek, gorąca woda wszystko zmywa. Całujemy się namiętnie, oboje padnięci i zmęczeni. Wychodzimy spod prysznica, wycieramy się i ubieramy. Mocno się do Ciebie przytulam, mówię, że brakowało mi Ciebie…

Dodaj komentarz