Szkolna przygódka

Wiosna ah ta wiosna. Pierwsze dnie a już czuje napięcie. Jest chemia. Ty siedzisz przedemną. Ubrana w króciutką czarną spódniczke, lekką biała koszulkę przez która widać biały stanik, Twoje długie blond włosy ułożone delikatnie na ramieniach, Twój zapach w powietrzu powoduje we mnie podniecenie. W myślach mam tylko Ciebie. Marżę o wspólnym wieczorze. Z marzeń wyciąga mnie dzwonek. Szybko pokując się wybiegasz z klasy. Już dziś Cię nie spotkam. Pakuje się i wychodzę.. Na schodach stoisz jakbyś na kogoś czekała. Przechodzę obok nagle słyszę Twój ciepły cichy głosik.
-Widzę jak na mnie patrzysz. Podniecam Cię prawda?- Zamilkłem nie wiedząc co powiedzieć.. Wyjękałem tylko z niemocą..
-Tak… Nawet nie wiesz jak bardzo..-chwyciła mnie za rękę i zaciągnęła za sobą do szkolnej toalety.
-Od dawna miałam na Ciebie ochotę.- powiedziała po czym namiętnie zaczęła całować po szyi. Nie zdążyłem nic zrobić już nie miałem na sobie koszulki a jej ręce już odpieły mi guzik i rozporek od spodni po czym opadły na podłogę. Włożyła ręce do bokserek i zaczęła się nim bawić. Zacząłem ją rozbierać. Pozbawiłem ją koszulki i stanika. Jej piersi miseczki c piękne jędrne. Zacząłem je pieścić rękoma po czym języczkiem. Przeszły Cię dreszcze.
-Chce poczuć Cię w sobie.-usłyszałem. Nie wahając się uniosłem spódniczke. Byłaś bez majtek. Powoli przyłożyłem go do pięknej szparki. Zacząłem się poruszać powoli stopniowo przyspieszając. Gryzłaś mnie po szyi, rękoma pięściłem piersi. Sutki piękne twarde od podniecenia. Po chwili dopadł Cię skurcz podniecenia. Orgazm przeszył całe Twoje ciało pod wpływem tych emocji sam doszedłem kończąc w Tobie.
-Musimy to powtórzyć.-
-Oczywiście kiedy tylko chcesz-. Namiętny pocałunek zakończył nasza przyjemność. Ubrałaś się i pobiegłaś na kolejna lekcje. Siedziałaś tym razem obok mnie..

Dodaj komentarz