Szybki numerek z koleżanką

Mam na imię Ania. Miałam wtedy 16 lat. Ja, mój chłopak, moja przyjaciółka i jej chłopak wybraliśmy się na podwójną randkę w całkiem miłej knajpce. Ja i moja przyjaciółka Magda siedziałyśmy obok siebie a naprzeciw nas przy stoliku siedzieli nasi chłopcy. Nagle poczułam jak ktoś mi kładzie rękę na udzie. To była Magda. Uśmiechnęła się do mnie. Trochę mnie to krępowało ale nic nie mówiąc kontynuowałam rozmowę z moim chłopakiem. Jej ręka przesuwała się coraz wyżej i wyżej aż dotarła do moich majtek (miałam spódniczkę). Chciałam jej jakoś dyskretnie zwrócić uwagę lecz sprawiało mi to przyjemność więc powstrzymałam się od tego. Magda odchyliła moje majteczki i wsunęła do niej dwa paluszki. Zaczęła nimi posuwać. Momentalnie zrobiłam się mokra. Musiałam bardzo się starać aby nikt tego nie zauważył. Kompletnie nie mogłam się skoncentrować na rozmowie z innymi. Magda nagle wstała i powiedziała, że musi do łazienki. Po chwili powiedziałam, że też muszę iść. Gdy weszłam Magda powiedziała: -Miałam nadzieję, że przyjdziesz. Odpowiedziałam jej namiętnym pocałunkiem, sama nie wiem co we mnie wstąpiło, ale to było takie podniecające. Zaciągnęła mnie do kabiny nadal całując. Kazała mi usiąść na toalecie a sama kucnęła przede mną i odchylając mi majtki wsadziła tam swój języczek. Zaczęłam jęczeć. Wsuwała i wysuwała swój język w mojej cipce. Gdy skończyła stwierdziła, że muszę się jej jakoś odpłacić. Tak więc zaczęłam ją całować jednocześnie pieszcząc jej cycuszki. Następnie zrobiłam jej palcówką i przystąpiłam do lizania. Zaczęła bardzo głośno jęczeć. Nagle usłyszałyśmy jak ktoś wchodzi. Umilkłyśmy. Poczekałyśmy do wyjścia tej osoby i szybko same wyszłyśmy. Gdy dotarłyśmy do stolika chłopcy spytali co tak długo. Odpowiedziałyśmy tylko, że musiałyśmy jeszcze upudrować nosek. I usiadłyśmy powrotem do stolika jak gdyby nigdy nic…

Dodaj komentarz