TRÓJKĄT PO RAZ PIERWSZY

Leżymy więc w trójkę z browarami w ręku i gadamy. Oczywiście, na jednym browarku nie może się skończyć, więc puszek powoli ubywa, czas leci niepostrzeżenie i koło pierwszej stwierdzamy, że najwyższa pora walnąć się w kimono.
Kładziemy się (w zasadzie nie możemy się położyć, bo już leżeliśmy) i… nie wiem, pewnie to promile, ale pewnie fakt, że obok leży Magda sprawiają, że zaczynam mieć cholerną chcicę. Nie przeszkadza mi obecność Piotrka, wręcz przeciwnie, nawet dodaje pikanterii. Wsuwam Magdzie rękę pod bluzkę i zaczynam pieścić jej brzuch, oczekując w każdej chwili, że odsunie się, odsunie mi rękę, zrobi cokolwiek, żeby – ze względu na obecność Piotrka – przerwać tę pieszczotę. Ale nic, albo Piotrek jej też nie przeszkadza albo uważa, że takie gładzenie po brzuchu to nic poważnego, mała pieszczota przed snem. Skoro nic się nie dzieje, przesuwam rękę wyżej i zaczynam delikatnie ugniatać jej cycki. A Magdy cycki, to w zasadzie cyce, duże, miękkie, blade z dużymi jasnobrązowymi sutkami. Magda jest w ogóle „przy kości” i cycki są adekwatne do jej budowy, ktoś mógłby stwierdzić, że są za duże, ale dla mnie są jak najbardziej OK. Magda jest bez stanika i cycki (cyce) rozlewają się na obydwie strony. Zaczynam miętosić je coraz mocniej i nadal jakiegokolwiek znaku, że mam przerwać, więc ugniatam i miętoszę dalej, szczypiąc i drażniąc jej sutki. Magda zaczyna oddychać głębiej i szybciej, a ja jestem naprawdę w ciężkim szoku, że godzi się na to wszystko ze świadomością, że tuż obok leży Piotrek. Ale w totalnie ciężki szok wpadam, kiedy przesuwam rękę na jej drugą pierś i natykam się na rękę Piotrka, który też nie próżnuje i ugniata drugiego cycka! To odkrycie daje mi niesamowitego kopa, zaczynam być totalnie podjadany, takie coś już dawno chodziło mi po głowie, a jak widać, Magdzie chyba też. Zaczynam rozpinać jej bluzkę i za chwilę cycki prezentują się w pełnej okazałości. Zaczynam ssać jej sutka, od razu słysząc jak oddech Magdy przechodzi w dyszenie. Piotrek idzie w moje ślady i chyba ssanie w jego wykonaniu jest bardziej brutalne niż moje, a może od razu zaprzągł do pracy zęby, dość że od czasu do czasu słychać lekki syk, gdy Magda wciąga powietrze z bólu, nie na tyle jednak silnego i niemiłego, żeby miała ochotę odsunąć nas od jej biustu.
Zaczynam się z nią całować, nie spuszczając dłoni z piersi, Piotrek też ostro pracuje, więc najwyższa pora zobaczyć, na ile Magda nam jeszcze pozwoli.
Gwałtownie wsadzam jej rękę w spodnie i od razu natrafiam na lekki zarost. Pcham rękę głębiej między jej nogi i od razu wyczuwam (to już standard), że już jest mokra. Wsadzam głębiej palec do cipy i zaczynam nawilżać jej łechtaczkę, nie postępując z nią zbyt delikatnie, ale z praktyki wiem, że Magda to uwielbia. Gładzę i uciskam wewnętrzną stronę ud i wsadzam palce do cipy. Magda zaczyna dyszeć coraz głośniej i szybciej i chyba to pobudza Piotrka do dołączenia do mnie – teraz pieścimy ją razem i co chwila „tłoczymy się” w jej cipie, ale wkrótce łapiemy rytm – gdy Piotrek robi jej palcówkę, ja zabawiam się łechtaczką, gdy Piotrek gładzi ją po kroczu, ja pcham palce do wnętrza. Żeby ułatwić sobie i jemu dostęp, chwytam Magdę za wewnętrzną stronę uda i maksymalnie ciągnę jej udo do siebie, Piotrek robi to samo i teraz cipa jest wyeksponowana maksymalnie, a że pojemność ma sporą (jak wszystko u Magdy) zaczynam pakować tam po kolei jeden, dwa, trzy i cztery palce. Wchodzą bez trudu, zwłaszcza że „smarowanie” jest niezłe, z Magdy się po prostu leje. Piotrek również zaczyna sprawdzać pojemność pochwy Magdy, a Magda w międzyczasie łapie mnie za maksymalnie naprężonego fiuta i zaczyna go ostro obrabiać. Dłużej już nie wytrzymam – obracam ją na bok, tak że wreszcie widzę jej tłustą, ale apetyczną dupę i wchodzę w nią od tyłu, od razu łapiąc szybkie tempo. Przez chwilę mam wrażenie, jakby chciała się odsunąć, ale podniecenie robi swoje i za chwilę jej jęki mieszają się z rytmicznym i szybkim klaskaniem, gdy wbijam się w jej cipę. Niedługo to trwa, bo byłem napalony maksymalnie, więc po kilkunastu ruchach strzelam w nią pełnym i obfitym ładunkiem. Jest ekstra, ale czuję, że to jeszcze nie koniec moich możliwości tej nocy, więc chociaż wychodzę z niej, nawet się nie odwracam, tylko macam jej tyłek i cycki, a ponieważ widzę, jak Magda ostro liże się z Piotrkiem, moje podniecenie nie maleje.
Teraz Piotrek delikatnie próbuje obrócić Magdę na drugi bok, widzę że Magda robi to opornie, ale chyba bardziej dla zachowania pozorów, i za chwilę mamy powtórkę z rozrywki… Piotrek wchodzi w nią równie gwałtownie jak ja, ale zaczyna ją rżnąć dużo wolniej i rytmiczniej, ale za to posuwa ją chyba głębiej, bo Magda za każdym posunięciem prawie jęczy. Ja zajmuję się jej cyckami, łapię obydwa, miętoszę i gniotę z całych sił, a Magda w tym czasie powraca to zabawy z moim fiutem, waląc mi konia wyjątkowo szybko i brutalnie. Piotrek pracuje nad Magdą trochę dłużej niż ja, ale w końcu wysuwa się z niej. I całe szczęście, bo ja znowu jestem gotowy, żeby ją przelecieć. I mała powtórka z rozrywki, ale tym razem w trakcie rżnięcia przewracam Magdę na brzuch i prawie leżąc na niej rżnę ile sił, wbijając się najgłębiej jak się da i praktycznie wbijając palce w tłustą dupę Magdy. Magda już się nie powstrzymuje, słyszę jej coraz głośniejsze, regularne jęki, Piotrek chwilowo jest pozbawiony dostępu do jej cycków, więc po prostu leży i obserwuje. Tym razem trwa to trochę dłużej, ale znowu udaje mi się spuścić dość obficie. Ledwie wyciągnąłem fiuta, Piotrek gwałtownie przewraca Magdę na plecy i zaczyna ją ostro – ale znów rytmicznie – rżnąć, pożerając praktycznie jej cycki. Ja w tym czasie dochodzę do siebie, nie mogąc jednak ani na chwilę przestać jej dotykać, ściskam jej udo, gładzę łydkę.
Widzę, że Piotrek skończył, ale okazuje się, że tylko zmienia pozycję: chwyta ją za uda i podnosi jej nogi do góry, po czym znów zaczyna regularne rżnięcie, po kilku minutach zgina jej nogi tak, że praktycznie jej kolana opierają się na cyckach, a tyłek jest prawie w powietrzu. Widzę, że powoli zbliża się do finału, i w końcu jest, już po wszystkim. Magda jęczy i spazmatycznie rzuca się na łóżku, ale po chwili uspokaja się i wychodzi do łazienki. Mam głęboką nadzieję, że to nie koniec seansu, podejrzewam, że Piotrek też ma jeszcze ochotę na dalszy ciąg….

Dodaj komentarz