Trójkąt

Kiedy wróciłam z pracy poszłam prosto pod prysznic. Myjąc się zastanawiałam jaką to niespodziankę ma dla mnie mój misio. (Przed wyjściem do pracy obiecywał mi super niespodziankę. Usłyszałam jak ktoś wchodzi do mieszkania. „To pewnie Paweł”- pomyślałam, ale po pewnym czasie usłyszałam też chichot panienki! Ubrałam się i wyszłam. W sypialni na łóżku leżał mój facet a na nim jakaś dziewczyna. Była bardzo ładna: blon włosy,szczupła, opalona, miała na sobie tylko stringi. Paweł lizał jej piersi a ona włożyła mu rękę do spodni. Nie wiem czemu ale podnicił mnie ten widok jak diabli! Wreszcie mnie zauważyli.
- O Dorotka, to jest ta niespodzianka- rzekł Paweł wskazując dziewczynę.
Przypomniało mi się że od dłużeszego czasu gadaliśmy o trójkącie, ale brakowało nam panny. A oto i jest brakujące ogniwo!
- Cześć, jestem Kasiaaaaa- zamiałczała dziewczyna oblizała powoli językiem swe wargi.
Nie myśląc podeszłam do nich i dołączyłam się.
Kasia wstała i wsadziła mi rękę do majtek. Kazała się rozebrać, zrobiłam to z miło chęcią.
Paweł leżał na łóżku, Kasia zmieniła pozycję: położyła się na nim twarzą do jego rurki i robiła mu loda. A ja położyłam się na niej twarzą do jej pupci i twarzy Pawła. Super było na zmianę całować go w usta i robić jej minetę. Na początku trochę mnie to krępowało, ale kiedy Paweł zaczął grzebać jej języczkiem w cipce, poszłam w jego ślady. Nasze języczki wspólnie pieściły Kasię. Mój z góry, Pawła z dołu… I zmiana. Kasia uklękła na łóżku i wystawiła tyłeczek, Paweł wszedł w nią pewnym ruchem i zaczął ją posuwać. Pace włożył jej w cipkę. Jak nic poczułam lekką zazdrość. Zbliżyłam się do Kasi i zaczęłyśmy się całować. Wreszcie rozłożyłam przed nią nogi, a ta zrobiła mi minetę. Byłam strasznie podniecona. Patrząc w oczy Kaśce zaczęłąm jęczeć i przeżywać orgazm, ona widząc to też zaczeła wić się owinięta falą rozkoszy. Nie wiem jak i kiedy Paweł wszedł we mnie zaczał ruchać i pchać do końca, tak jak lubię. Kasia wsadziła mu paluszek w tyłek, wyciągnęła i oblizała, znowu poczułam ogromne podniecenie. Paweł wyciągnął ze mnie ptaszka i trysnął mi w twarz i na piersi, Kasia widząc to zlizała resztki spermy z jego kutasa i… ze mnie. Lizała mnie to twarzy, piersiach, a Paweł wraz z nią. Miło było popatrzyć jak ich języczki „kłócą” się o ostatnie kropelki spermy, jak się delikatnie dotykają… Potem zaczęliśmy się na wzajem dotykać.
To trwało kilka godzin jakoś musieliśmy zasnąć.
Obudziłam się między nogami Kasi. Kasia zaś miała w ustach konia Pawła a on w najlepsze spał! I taki słodki uśmiech miał na ustach…

Dodaj komentarz