Udany wyjazd

W końcu upragniony weekend piątek 16 ta pora do domku pakowanie i wyjazd integracyjny z pracy…
Biznesowym spotkaniom nie sprzyja hałas oraz zgiełk wielkich miast, stad wybór szefostwa padł na Zakopane.
Tylko w ciszy i spokoju można dojść do porozumień i kompromisu. Nic tak nie gwarantuje sukcesu negocjacji jak miejsce, w którym można być całkowicie zrelaksowanym i wyciszonym.
Jak to zawsze na takich wyjazdach bywa alkohol leje się strumieniami a imprezy trwają do białego rana albo dłużej.
Nawet najbardziej grzeczne osoby staja się niegrzeczne.
Obowiązuje jedna zasada Pracujesz na całego , baw się do upadłego , ale hamulce zostaw w domu.
Nasza firma organizuje wyjazdy integracyjne kilka razy w roku i zawsze cos się dzieje ciekawego wartego opisania.
Tak było i tym razem ale to w dalszej części opowiadania.
Hotel w którym mamy być zakwaterowani poza sezonem żyje właśnie z weekendów integracyjnych dla firm.
Atmosfera w nim jest wyjątkowa. Sprzyja nawiązywaniu kontaktów, to mój kolejny tego typu wyjazd.
Plan dnia jest bardzo napięty od rana do południa są przewidziane zajęcia w podgrupach,
w sali konferencyjnej oraz na świeżym powietrzu.
Z atrakcji są quady, paintball, basen, sauna ,przejazdy bryczką do morskiego oka.

Sobota zbiórka w Warszawie wyjazd.
Każdy odpowiednio zaopatrzony, butelki brzdękają dziewczyny piwka pija wesoły autobus rusza spod centralnego.
Mała rozgrzewka trening przed wieczornymi szaleństwami
6 cio godzinna podróż mija dość szybko i milo ale nic ciekawego się nie dzieje.
Po przyjeździe meldujemy się i zostajemy zakwaterowani w pokojach
W pokojach do dyspozycji suto zaopatrzony barek.
Na terenie kompleksu bar ,sala taneczna, stoły bilardowe i kasyno.
Po rozpakowaniu walizek spotkanie w holu.
Szef nas informuje iż dostajemy w dniu dzisiejszym wolne, wieczorem przewidziany wieczorek informacyjny połączony ze wspólną kolacją
Tego dnia z racji pięknej pogody jak na te porę roku troszkę spaceruje zwiedzam okolice,
łapie powietrza po podróży w której wypiłem sporo alkoholu.
Ulice szare ogólnie mało ludzi, na krupówkach jedynie kilku drobnych handlarzy sprzedaje góralskie oscypki.
Wracam do pokoju, zakładam niebieska koszule skrapiam swoja twarz woda po goleniu.
Jeszcze tylko zakładam spodnie i mogę wychodzić.
Schodzę na dół, od nas już są wszyscy łącznie z szefem.
Krótkie przemówienie, przedstawienie planu szkolenia , cele do zrealizowania.
Każdy z nas czekał kiedy to się skończy.
Po części oficjalnej przeszliśmy na kolacje, w której mogliśmy korzystać ze szwedzkiego stołu oraz z napoi alkoholowych.
Wiadomo alkohol pomaga w nawiązywaniu kontaktów i jest nieodzowna częścią takich imprez.
Początek był dość sztywny i nudny, lecz po wypiciu kilku kolejek nasza grupa zaczęła szaleć na parkiecie. Tańca nie było końca
O północy każdy robi się śmielszy. W głowie dużo wódki i whisky. Przestaje myśleć o chwilowym zapomnieniu. Zaczynam je planować z kim spędzę dzisiejsza noc . Na parkiecie tworzą się już pary. Asystentki wiszą na szyjach swoich szefów. Podchodzę do Joanny kładę rękę na jej ramieniu, proponuje taniec. Stroboskopy i świecąca kula. Atmosfera zapomnienia i pijacki zjazd – dancing. Mijają kolejne wolne kawałki. Wykrzykuje kolejno: “Będę brał cię w aucie”, śpiewamy wspólnie .W pewnym momencie zaczęliśmy się delikatnie całować. Zapytałem jej czy chce dzisiejsza noc spędzić w moim pokoju kiwnęła głowa bez namysłu ze tak. Nie namyślając się długo chwyciłem ja za rękę i udaliśmy się w stronę pokoju. Nie mięliśmy siły iść po schodach wiec wsiedliśmy do windy. Była to moja najdłuższa podroż w życiu a było to tylko jedno piętro. Zaczęliśmy się namiętnie całować czule obejmować. Moja raczka szybko znalazła się pod jej krotka spódniczką, w mgnieniu oka rozchyliła maxymalnie swoje nogi. W miedzy czasie nacisnąłem tylko przycisk stop w windzie i mogłem się oddać pieszczotą. Przycisnąłem ja mocno do jednej ze ścian, mój kutas już zrobił się duży, poczuła go mocno na brzuchu. Podniosłem jej nóżkę do góry i mogłem dostać się do jej wnętrza. Była bardzo wilgotna i podniecona każde muśniecie jej w tym miejscu sprawiało jej olbrzymia satysfakcje. Rozchyliłem jej majteczki i wsunąłem paluszka, pieściłem ja najpierw jednym później dwoma a w pewnym momencie to nawet trzema palcami. Moja głowa jest mocno przyciśnięta w jej dekold ,sutki są tak twarde, że przebijają się przez biustonosz. Druga rączką delikatnie wyjmuje jej piersi z miseczek i całuje je podgryzając i ssając jak niemowlak. Tak całuje i pieszczę jej piersi, cipkę że czuję po raz pierwszy tego wieczoru jej ciało ogarnia ogromna fala rozkoszy….Odpływa osuwa się na podłogę. Uruchamiam windę i dojeżdżamy na piętro. Biorę ja mnie na ręce i zanoszę do mojego pokoju. Tam prosto do łóżku, delikatnie, powoli zdjąłem z niej koszule cały czas namiętnie calując. Było jej jak w niebie! Później spódniczka i majtki. Wtedy ona rozpięła mi spodnie i wzięła go do ręki. Wykonywała delikatne ruchy w doł i w gore przechodząc do coraz gwałtowniejszych, naprawce sprawiało mi to wielką rozkosz. A że nie nalezy do facetów którzy biernie oddają się namiętności nie musiała długo czekać az odwzajemnie pieszczoty. Teraz ja zająłem się nią. Delikatnie, powoli ale intensywnie. Pośliniłem swoje palce, którymi przejechałem po jej muszelce i po chwili wszedłem jednym płynnym ruchem.
Języczek drażnił łechtaczkę a paluszki zagłębiały się w jej ciaśniutkiej szparce.
Po chwili wypięła mocno swój tyłeczek w moją stronę. Rozwarłem jej cipkę i włożyłem stojącego kutasa. Wziąłem się do roboty i posuwałem ją bardzo ostro, wsuwając i wysuwając penisa raz za razem coraz głębiej i mocniej. Dodatkowo podniecałem ją drażniąc palcami łechtaczkę.
Igraszki miłosne osiągnęły punkt kulminacyjny, czułem unoszący się zapach potu. Nasze wspólne jęki były bardzo głośne i donośne.
Gdy nadchodził już wytrysk wyjąłem go w ostatniej chwili,. widok olbrzymiego penisa w tak wprawionych ustach spowodował moja eksplozję, większość spermy trafiła wprost do jej buzi.
I był to najcudowniejszy seks mojego życia, oczywiście na wyjeździe integracyjnym.
Pawel gg:1204206

Dodaj komentarz