W kinie

Szkolny dzwonek przerwał ciszę w klasie.
- Kończymy, złóżcie prace na biurku – głośno powiedziała Ewa. Szuranie krzeseł i szelest kartek wypełnił na kilka chwil klasę. Po chwili sala opustoszała i 42 -letnia szczupła blondynka została sama ze stosem wypracowań. Szybko spakowała kartki do torby.
„ Dobrze, że już piątek” –pomyślała z zadowoleniem.Zaczyna się weekend. Weszła na zaplecze klasy, poprawiła makijaż.Przypomniała sobie, że dziś idą z mężem do kina. Była to jedna z niewielu wspólnych przyjemności. Paweł, maź Ewy, był wiecznie zapracowanym człowiekiem. Dziś jednak obiecał jej kino i urocza kolacje.
W doskonałym nastroju dojechała do domu.
- Już wróciłam kochanie- zawołała. Niestety mieszkanie było puste.Na stole w kuchni leżała kartka od Pawła i dwa bilety do kina.„Zaraz wracam, kocham Cię.Paweł”.
Ewa uśmiechnęła się – kochany ten mój Paweł. Szybko zdjęła granatowa garsonkę, zsunęła czarne pończochy. Paweł uwielbiał, kiedy nosiła pończochy..A i ona wolała je niż rajstopy. Po chwili elegancka koronkowa bielizna dołączyła do stosiku niedbale rzuconej odzieży. Ewa z rozkoszą poddała się ciepłej pieszczocie natrysku.
Po chwili stanęła przed szafa i zastanawiała się, co ubrać na dzisiejszy wieczór. Wybór bielizny nie był problemem… czarne koronkowe stringi, kuszący przezroczysty biustonosz i czarne pończochy ze szwem były wyborem niepodlegającym dyskusji, podobnie jak czarne wysokie szpilki. Szybko ubrała bieliznę i stanęła przed lustrem.
-No całkiem nieźle- oceniła swoje odbicie w lustrze. Patrzyła na nią seksowna 42 letnia tygrysica wołająca swoim strojem „weź mnie”.
Przeciągnęła się zmysłowo -w niczym nie przypominała wzorowej pani profesor, jaka znali jej licealiści.
Po chwili namysłu ubrała krotka małą czarna z dużym dekoltem.Jeszcze tylko makijaż i biżuteria i Ewa była gotowa na szampański wieczór.
Nagle zadzwoniła komórka. Paweł przepraszał ze się spóźni i prosiłby sama poszła do kina, a on po seansie zabierze ja wprost na kolacje.
Ewa była troszkę zła, ale wybaczyła mu..W końcu często niespodziewane zdarzenia krzyżowały ich wspólne plany. Ubrała ciepły płaszcz i pojechała do kina.Wchodzac do sali kinowej ciekawie rozejrzała się. Była prawie pełna.Przecisnęła się na swoje miejsce. Na wolnym fotelu położyła płaszcz i torebkę. Zerknęła –obok niej siedziało dwóch młodych mężczyzn około 20-22 lat. Twarz jednego z nich wydala jej się znajoma.
Zgasło światło- rozpoczął się seans. Akcja na ekranie pochłonęła Ewę.
Po pewnym czasie poczuła delikatny dotyk uda siedzącego obok chłopaka. Nieznacznie odsunęła nogę sądząc ze to przypadek. Po chwili sytuacja powtórzyła się. Dyskretnie zerknęła na niego, ale wydawał się być całkowicie zainteresowany tym, co dzieje się na ekranie.
Juz chciała zignorować ta sytuacje, gdy poczula silniejszy nacisk.Lekko się zarumienila…, o co chodzi???Postanowila nie odsuwac nogi tylko poczekac na dalszy rozwoj wypadkow.
Tymczasem jej sasiad nabral śmiałości.Polozyl dłon na kolanie Ewy.Kobieta zarumieniła się po uszy..Gorączkowo zastanawiała się jak zareagować na ta sytuacje. Z jednej strony była oburzona bezczelnością młodzieńcza drugiej poczuła cos na kształt podniecenia. Dłoń młodzieńca posuwała się uparcie w gore ud Ewy. Kobieta złączyła uda, ale dłoń kantem rozsunęła je zdecydowanym gestem. Nogi Ewy posłusznie rozchyliły się w zapraszającym geście. Elegancka sukienka podsunęła się ku górze, koronka pończoch pokazała się nad rąbkiem sukienki. Dlon pieściła już pasek nagiego ciała nad koronka ponczochy.Kobieta czuła jak seksowne majteczki zaczynają wilgotnieć z podniecenia.Za chwile zwinne palce również to poczuly, zachlannie wdarły się pod materiał majteczek. Ewe przeszył niespodziewany dreszcz rozkoszy. Palce nieznajomego pieściły ją, twarz kobiety płonęła ze wstydu i pożądania. Nie panując nad sobą położyła dłoń na pieszczącej ją ręce młodzieńca nie pozwalając jej przestać. Dawała jej tyle rozkoszy. Chłopiec poczynał sobie coraz śmielej, mocno pieścił cipkę Ewy. Dookoła panował półmrok sali kinowej. Kobieta z trudem zachowywała pozory, ze nic się nie dzieje. Fala rozkoszy narastała w rytm pieszczących ja palców. Nagle jej sąsiad cofnął rękę, sięgnął po kurtkę i położył ją sobie na kolanach. Delikatnie ujął dłoń kobiety i zdecydowanym ruchem przyciągnął ją do rozporka. Ewa znów zarumieniła się –w końcu była mężatką. Chciała zabrać dłoń, ale chłopak nie pozwolił. Pod kurtka przytrzymał jej rękę. Ewa sama nie wiedziała jak to się stało, ale po chwili trzymała w dłoni twardego grubego członka chłopaka.
- Boże, jaki on wielki- pomyślała. Faktycznie, chłopak był pokaźnie wyposażony, bijąc na głowę to, co posiadał w spodniach mąż Ewy. Kobieta odruchowo zaczęła pieścić ogromnego kutasa.
Chłopiec pochylił się w jej kierunku i szepnął: „Na górze jest kawiarnia, będę tam czekał, wyjdź za mną”. Odsunął jej rękę, zapiął spodnie i wyszedł z sali.
Ewa siedziała w fotelu nie mogąc zebrać myśli. To, co się wydarzyło zawstydzało ją, ale taż i podniecało. Dotychczas nigdy nie czuła tak wielkiego podniecenia. W końcu było to miejsce publiczne a ona jest szanowana panią profesor. Właściwie mogła zostać , ochłonąć, poczekać na koniec seansu i spędzić resztę wieczoru z mężem jakby nigdy nic. Mogła, ale niespodziewanym dla niej samej impulsem wstała i ruszyła śladem chłopaka.
Zobaczyła go w korytarzyku przy toaletach. Zarumieniła się jeszcze mocniej, ale wbrew samej sobie, czując ogromne zawstydzenie poszła za nim. Na szczęście kawiarnia była w czasie seansu prawie pusta. Ewa dyskretnie przemknęła w stronę korytarzyka. Nikt nie zwrócił na nią uwagi, jedynie starszy szpakowaty pan obrzucił zaciekawionym wzrokiem zgrabną, elegancką kobietę.
Stanęła zawstydzona przed nieznajomym rozglądając się trwożliwie dookoła. Chłopiec bez słowa pociągnął ją za rękę otwierając drzwi do toalety. Ewa weszła za nim, ku jej zaskoczeniu, męska łazienka była równie czysta i świeża jak w najlepszych lokalach. Chłopak oparł ją plecami o ścianę i odsunał się nieco. Lekko schrypniętym głosem powiedział:
-Nie sądziłem ze się zdecydujesz tu przyjść, nie wyglądasz na to.-
Fakt -miał racje- nigdy wcześniej nie zdecydowałaby się na taki krok. Sama była zaskoczona swoja reakcją. Chłopiec badawczo omiatał ją wzrokiem.
-Proszę, proszę…a jednak się pomyliłem – uśmiechnął się kpiąco sprawiając, że kobieta zarumieniła się ze wstydu jeszcze mocniej.
-Ciekawe, co się kryje pod tą elegancką kiecką- zaśmiał się.
-Podnoś ją – zarządził głosem nieznoszącym sprzeciwu. Ewa sama nie mogła zrozumieć swojej reakcji. Zamiast dać w twarz smarkaczowi niewiele starszemu od jej uczniów, posłusznie ujęła skraj sukienki. Wolno, patrzac na chłopca, podniosła ja do gory, nad skraj koronki pończoch.
-Wyżej- zakomenderował. Ewa spełniła polecenie mając świadomość jak bardzo erotyczna jest jej bielizna
-A teraz zdejmuj te seksowne majteczki, nigdy nie myślałem ze tak eleganckie kobiety lubia takie kurewskie ciuszki-
Ewa zawahała się. Fala wstydu oblała ją od stóp do głów. Chłopiec nie czekając niecierpliwie zsunął z niej koronkowe stringi.
- No proszę -, ładny paseczek sobie zostawiłaś -zaśmiał się cicho. Zachłannie powąchał trzymane w reku majteczki.
-ładnie pachniesz, zawsze nosisz taką bieliznę? -Zapytał bezczelnie wkładając dłoń między jej uda.
Ewa jęknęła podniecona.
-Nooooo..Widzę ze masz mokro, niezle.Jak ci na imię?-zapytal chłopak intensyfikując pieszczoty jej cipki .
-OOOhhh, Ewa – wyjęczała z podniecenia.
-Ale jesteś mokra, jesteś mężatką, czym się zajmujesz?- zadawał pytania nie pasujące do sytuacji.
-AAAhhhhh, tak, jestem mężatką, uczę w szkole- szepnęła Ewa.
To ostatnie zdanie powiedziała dziwiąc się samej sobie że tak mu wszystko wyznaje.
- To nauczycielki tak się ubierają??? Nie wiedziałem .Zobaczymy ,czego mnie nauczysz pani profesor -zaśmiał się. -klękaj
Ewa uklękła na zimnej podłodze łazienki. Chłód kafelków przenikał przez cieniutkie eleganckie pończoszki. Chłopak pospiesznie rozpiął spodnie. Tuż przed twarzą kobiety ukazał się twardy, gruby ,olbrzymi członek.
-Ssij, tylko rob to fachowo, w końcu jesteś doświadczoną mężatką- zakpił.
Ewa ujęła olbrzyma w dłoń. Coś na kształt zachwytu przebiegło przez jej ciało. Był naprawdę wielki, dużo większy niż męża.
Z niewyobrażalną łapczywością chwyciła go ustami… Sama się sobie dziwiąc zaczęła miarowo go ssać.
Elegancki sznur pereł miarowo obijał się o jej piersi. Potężny członek chłopaka wypełniał coraz bardziej jej usta. Chłopak mocno przycisnął jej głowę do siebie. Dławiąc się Ewa uświadomiła sobie, ze po raz pierwszy ktoś z nią w taki sposób uprawia seks. Czuła go głęboko w gardle. Cała sytuacja działała na nią jak afrodyzjak. Zupełnie straciła głowę. Fala podniecenia pomieszanego ze wstydem sprawiła, że była jeszcze bardziej mokra.
Nagle poczuła gwałtowne uderzenia spermy o jej gardło. Zakrztusiła się niespodziewanie ,tak dużo jej było. Chciała oderwać usta ale chłopak przyciskał ja jeszcze mocniej ,unieruchamiając głowę Kolejne porcje nasienia wypełniły usta Ewy. Po raz pierwszy kobieta poczuła smak spermy..nigdy wcześniej nie pozwalała mężowi tak szczytować.
Wreszcie chłopak puścił jej głowę. Ewa pospiesznie sięgnęła do torebki i wyjęła koronkową chusteczkę wypluwając wypełniającą jej usta spermę. Z torebki wypadły jej dokumenty. Chłopak wciąż z obnażonym penisem schylił się i podniósł jej dowód.
-No ,pani profesor Nowak ..proszę ,proszę ….-zakpił- świetnie pani obciąga. Z chęcią powtórzymy to-prawda? Myślę, że u pani w domu będzie przyjemniej- zarechotał chłopak.
-Nie pozwalaj sobie ,jestem mężatką, oddawaj dokumenty-odpowiedziała Ewa.
- I co z tego ,teraz to już nie ważne, będę u ciebie jutro o 13.00 to dokończymy tak milo rozpoczęty seksik i wtedy oddam ci dowód- zaśmiał się nieznajomy.
-Co to ,to nie- wzburzona Ewa wstała z kafelków obciągając sukienkę- więcej się nie spotkamy.
- Niech pani nie wierzga ,jeśli nie chce pani żeby się mąż dowiedział skąd mam pani stringi i dokumenty- zarechotał chłopak chowając obie te rzeczy do kieszeni.
- Masz jutro czekać na mnie w swoim domu i wypraw gdzieś mężulka żeby nie przeszkadzał –na odchodne klepnął ją w pupę. –Swoją drogą fachowo ciągniesz laluniu.
Skrzypnęły drzwi i Ewa została sama w toalecie ściskając bezwiednie poplamioną chusteczkę w dłoni.
Popatrzyła na swoje odbicie w lustrze. –Jak dziwka-pomyślała i wyszła do hallu.

Dodaj komentarz