W ramach wdzięczności 3

Była sobota. Poszedłem pouczyć się do kolegi. Wróciłem parę minut po południu. Ewa gotowała nam obiad. Naszła mnie na nią straszna ochota. Podszedłem do niej, stanąłem za nią i od tyłu położyłem dłonie na jej piersiach. Ewa się tylko uśmiechnęła. Wyczułem stanik. „Nie zakładaj go więcej, kiedy jesteś w domu” – powiedziałem. Ewa uśmiechnięta zgodziła się. Odwróciła się w moją stronę, widziałem jak majstruje coś rękami za plecami. Rozpięła stanik i wyjęła go przez kołnierz. Wcześniej podtrzymywany biust Ewy teraz opadł. Moje dłonie wylądowały na piersiach Ewy. Spojrzeliśmy sobie prosto w oczy, moja usta zbliżyły się do ust Ewy. Całowałem ją. Czułem jej wprawny, energiczny języczek. To było niesamowite uczucie. Pociągnąłem ją teraz za sobą. Usiadłem na łóżku, Ewa w tym czasie zdejmowała bluzkę. Wiedziała, że mam ochotę się trochę pobawić. Poprosiłem, żebym mógł kochać ją w jej ogromne piersi. Ewa położyła się na plecach, ja wtedy znalazłem się nad nią i mój penis już wchodził między jej wielki biust. Poszedłem po paru chwilach. Sperma wysmarowała brodawki i sutki mojej kochanki. Zaproponowałem teraz Ewie wspólny prysznic. Zgodziła się. Poszliśmy do łazienki. Szybko się rozebrałem i pomogłem w tym Ewie. Została w samych majtkach. Nigdy wcześniej ich przede mną nie zdejmowała. Teraz zrobiłem to sam. Moim oczom ukazała się jej dość dużych rozmiarów pochwa. Miała dosyć spore wargi. Ewa dostrzegła to, że wpatruję się w nią z wielką chęcią. „Śmiało.” – powiedziała z uśmiechem na twarzy. Mój język dotknął jej bardzo delikatnie. Przez ciało Ewy przeszedł dreszcz. Nikt przez lata już jej tam nie całował. Po przełamaniu się zacząłem lizać ją energiczniej. Mój język wwiercał się w nią raz po raz. Ewa zaczęła dawać z siebie dużo soków. Czułem, że jest bliska orgazmu. Jeszcze szybciej zacząłem ją ssać. Niewytrzymała. Przeżywała orgazm, bardzo głośno jęczała. Kiedy się rozluźniła podziękowała mi i powiedziała, że musi mi się wynagrodzić. Weszliśmy do kabiny, puściliśmy letnią wodę. Nasze ciała były mokre. Całowałem piersi Ewy, a ta stojąc ręką mnie masturbowała. Nagle klęknęła i mój penis znalazł się na wysokości mojej twarzy. Nim się obejrzałem już miała go w ustach. Zaczęła go ssać niesamowicie energicznie. Czułem jak jej język liże mojego penisa z każdej strony. Była w tym nieziemsko dobra. Na mój wytrysk nie trzeba było długo czekać. Cała sperma powędrowała do jej buzi. Ewa wypuściła ją na mojego penisa i jądra i łapczywie zaczęła ją wylizywać. Byłem w siódmym niebie. Kiedy skończyła umyliśmy się. Kiedy się wycieraliśmy, szepnąłem jej do ucha: „Chcę dzisiaj być w Tobie”. Ewa niesamowicie podniecona powiedziała mi, że też tego chce już od dawna. Nie chciała zwlekać, pociągnęła mnie na łóżko. Położyła mnie na plecach i kucnęła nade mną. Zdziwiło mnie to, że będziemy robić to bez zabezpieczenia. Wytłumaczyła mi, że od pewnego czasu się zabezpiecza, bo wiedziała, że niedługo zaczniemy to robić. Usiadła na mojego penisa. Czułem się niesamowicie. Ewa podskakiwała w górę i w dół a ja wykonywałem aby lekki pchnięcia. Mój penis po same jądra zagłębiał się w jej muszelce. Jej ogromne piersi kołysały się nad moją twarzą. Doszliśmy obydwoje. Czułem jak jej pochwa zaciska się na moim kutasie, który z wszystkich sił pompował ogromne ilości spermy do jej środeczka. Ewa opadła na mnie z moim penisem w środku. Jej ogromne piersi rozpłaszczyły się na całej mojej klatce piersiowej. Po chwili opadła ze mnie i leżała na boku, rozłożyła nogi szeroko i powiedziała do mnie: „Teraz Ty pokaż na co Cię stać”. Mój penis już znowu był twardy, Ewa rozłożyła nogi szeroko i rękami masowała swoje piersi. Byłem nad nią, chwyciłem penisa, nakierowałem go na pochwę Ewy i wszedłem w nią. Wypełniałem ją w całości, głośno jęczała, moje usta przywarły do jej sutków. Znowu doszliśmy oboje, moja sperma po raz drugi dzisiaj zalała jej muszelkę…

Dodaj komentarz