Wakacje…szaleństwo…;)

Nareszcie nadszedł ten upragniony piatek, teraz dwa tygodnie szaleństw na urlopie ;) wybierałysmy się z kumpelą nad morze i obiecałyśmy sobie że będziemy się bawić jak nigdy w życiu. W sobote rano zameldowałyśmy się na plaży, chwila odpoczynku i ruszyłyśmy do akcji ;) pierwszym celem było dwóch ratowników…młodzi przystojni i od razu zrozumieli o co nam chodzi ;) tego samego dnia wieczorem bawilismy sie w dyskotece już w czwórkę. Cała noc szaleństw a rano dla wyciszenia spacer po plazy który skończył sie w budce ratowników. „mój” Tomek bez pytania poprostu wział mnie na recę i wniósł do budki,przyparł mnie do sciany i powiedział że od jakiś szesnastu godzin powstrzymuje sie żeby się na mnie nie rzucić. Wiem ze jestem okropna bo wysmiałam jego tekst ale on spokojnie zapytał czy może spróbować mnie na coś namówić ;) zgodziłam się bez wachania i od razu poczułam całe jego ciało ocierające się o mnie ;) całował mnie jak szalony jego dłonie w jednym momencie były na kazdym kawałeczku mojego ciała..całował moja szyje tak ze jeczałam z rozkoszy…ścisągnął mi bluzke i zaczał dekitatnie przygryzać moje sutki…ssał je i całował a jego język doprowdzał mnie do szaleństwa…chciałam krzyczeć żeby się ze mna kochał ale dobrze że tego nie zrobiłam bo kiedy dostał sie do mojej cipki kompletnie odpłynęłam…jego jezyk był wszedzie…lizał ja… calował…ssał łechtaczke a ja wiłam sie w kolejnych falach rozkoszy krzycząc bez opamietania…przyciagnęłam go do siebie i poprosiłam zeby mnie zerznoł jak jeszcze nikt tego nie zrobił…po jego usmiechu zobaczyłam ze bardzo mu sie to spodobało…od razu rozsunał moje nogi i gwałtownie wsunał się we mnie…jego penis był ogromny az jeknełam z rozkoszy.. od razu zaczął mnie posuwac jak szalony…czułam go coraz głębiej i coraz mocniej…dosięgał juz dna a jego jądra cudownie się o mnie obijały…czułam ze powoli dochodzi zreszta jak i ja…jeszcze kilka szybszych ruchów i krzyczelismy oboje…było mi tak cudownie ze wogóle nie kopntaktowałam a on od razu mnie obrócił i zaczął mnie posuwa cod tyłu…robiła to tak gwałtownie a mimo to tak cudownie że poraz kolejny oszalałam…posuwał mnie jeszcze na wiele różnych sposobów ale to może w innym opowiadaniu…dodam tylko że teraz co roku jezdze nad morze ;)

Dodaj komentarz