Wieczór we dwoje cz.1

Pewnej nocy gdy samotnie w domu byłaś, postanowiłem Cię odwiedzić. Siedzieliśmy razem i rozmawialiśmy. Wyjęłaś wino, wziąłem butelkę do rąk i po obejrzeniu stwierdziłem ,że jest to pół-wytrawne czerwone wino marki Chattle. Mmm, bardzo dobry rocznik – odpowiedziałem z uśmiechem odstawiając 24-letni trunek. Przyniosłaś kieliszki, zaproponowałem ,że naleje. Odkorkowałem butelkę, unosił się wspaniały aromat. Ty jako koneserka również doceniłaś jego zapach jak i wyrazisty, krwisty kolor. Nalałem po pół lampki tegoż trunku. Wraz z upływem czasu atmosfera stała się luźniejsza. Dla zabicia nudy zapytałaś czy nie włączyć jakiegoś filmu. Zgodziłem się, wybierając film natknęłaś się na horror. Włożyłaś płytę do odtwarzacza. Siadłaś koło mnie na kanapie i zapytałaś z delikatną niepewnością czy mógłbym Cię objąć ze względu ,że jesteś strachliwą osóbką a w moich ramionach poczujesz się pewniej.

Wraz z upływem czasu od wypitego wina zaczęło trochę szumieć mi w głowie. Obróciłem ją i zacząłem oglądać jak wyglądasz. Ubrana byłaś w jeansową spódniczkę oraz zapinaną na trzy guziczki czarną bluzkę pod którą rysowały się twoje nie małe, wręcz idealne piersi. Gdy tak zachwycałem się twoimi piersiami i resztą smukłego ciała, dostrzegłaś spoczywający na sobie mój wzrok. Przybliżyłaś swoją głowę do mojej i ustami pocałowałaś mnie w policzek, po czym nie pewnie zeszłaś na usta. Odwzajemniłem twój pocałunek. Całując się wydało mi się ,że to jest to na co czekałaś cały wieczór. Robiłaś to z takim zapałem i przyjemnością ,że i mnie udzieliła się chęć miłości z Tobą. Po ustach zacząłem całować po szyi i lekkim muskaniem języka doprowadzałem Cię do rozkoszy. Powoli rozpinałem Ci guziki po czym delikatnie zsunąłem z Ciebie bluzkę a moim oczom ukazał się czarny koronkowy biustonosz. Ty odpięłaś mi koszule i zaczęłaś wodzić dłońmi po mym torsie. Przesunąłem ręce na twoje zapięcie i zdjąłem twój stanik po czym zjechałem ustami na piersi by po chwili pieścić je ustami. Powolnymi ruchami językiem zataczałem okręgi naokoło twych krągłości a ty tylko delikatnie odchyliłaś głowę do tyłu oddając się pieszczotom.

Nie przedłużając zacząłem odpinać guziki od twojej spódniczki, po chwili sama spadła na ziemie. Kiedy już miałem schodzić niżej przerwałaś mi, dając do zrozumienia ,że przejmiesz inicjatywę. Tak też się stało. Zaczęłaś mnie całować po torsie, wróciłaś na chwilę w górę i pocałowałaś mnie w usta w tym czasie rozpinając mi spodnie. Zeszłaś niżej i zsunęłaś mi bokserki. Delikatnie dłonią ujęłaś mi penisa, twa zimna ręką wywołała dreszcze na mym ciele. Pocałowałaś mi go i delikatnie zaczęłaś lizać od dołu do góry. Po czym objęłaś go ustami i zaczęłaś delikatnie poruszać głową. Kiedy zbliżał się mój koniec odsunąłem Cię delikatnie. I postanowiłem Ci się odwdzięczyć. Położyłem Cię na kanapie, zdjąłem twe koronkowe stringi i delikatnie całowałem Cię po brzuchu, zjechałem niżej, całowałem wewnętrzną stronę ud oraz okolice twojego skarbu. Leciutko Cię po nim musnąłem językiem po czym znów całowałem wokół. Widziałaś ,że celowo się z Tobą droczę lecz ty już nie mogłaś wytrzymać i wierciłaś się oczekując bym się w pełni Tobą zajął.

W końcu zdecydowałem się przejść do rzeczy. Pocałowałem kilkakrotnie twój skarb po czym językiem zacząłem zataczać kółka wokół wejścia, zacząłem muskać twoje maleństwo co doprowadzało Cię do rozpalenia lecz i czułaś ulgę ,że wreszcie ktoś Cię zaspokoi. Tak liżąc wsunąłem jeden palec do środka, i zacząłem powoli, rytmicznie nim poruszać. Do chwili dodałem drugi i coraz szybciej zacząłem poruszać nimi w twym wnętrzu. Krzyczałaś z rozkoszy ,że chcesz więcej i bym w Ciebie wszedł. Nie czekając długo wyjąłem zabezpieczenie z portfela i założyłem na członka. Po czym przytuliłem się do Ciebie a ręką nakierowałem nim na twój skarb.

Opowiadanie Fikcyjne.

Dodaj komentarz