Wizyta cioci

Następnego dnia po wspólnej nocy z mamą, ciocią i Karoliną nie mogłem dojść do siebie. Już na samo wspomnienie tego co się wydarzyło, pała sztywniała mi jak oszalała.
Po południu nasz dom znowu odwiedziła ciocia, która czując się samotna – z racji, że mąż często wyjeżdżał w delegację, postanowiła kontynuować spotkanie z dnia poprzedniego.
Panie miło spędzały czas we własnym gronie, obficie racząc się niewybrednym alkoholem a ja w swoim pokoju w nadziei, że tej nocy będę mógł zostać z ciotką sam na sam molestowałem swojego fjuta – przygotowując go niejako do tego. Dochodziła północ, panie powoli zaczęły kończyć imprezę. Matka zaproponowała ciotce aby położyła się u mnie, gdzyż mam sporej wielkości łóżko. Ta propozycja wydała mi się dość prozaiczna, ale żeby nie wzbudzać dziwnych podejrzeń, paląc głupa przystałem na ową propozycję. Przed snem zawsze robię sobie herbatę. Zrobiłem tak i teraz. Kiedy wróciłem do pokoju, zobaczyłem w nim na wpół rozebraną ciotkę, leżącą z szeroko rozwartymi nogami w brązowych rajstopach około 15 DEN (takie najbardziej mnie rajcują). Chodź tu to mnie szybko – powiedziała! Zalotnie unosząc swą zgrabną nogę tak jakby chciała mi położyć na ramieniu. Nie czekając długo postawiłem kubek i pospiesznie pozbyłem się gaci. Naprężona pała wystrzeliła z nich jak oszałała. O… ho… ho…, ale rozmiar. Wykrzyknęła prawie – ciotka. Szybko położyłem się między jej rozwartymi nogami, zostawiając mokrym od soków kutasem sporej wielkości plamę na rajstopach. Widzę, że jesteś strasznie spięty! – powiedziała. Rozluźnij się i zerżnij mnie tak, jak byś chciał. Zanim zaczeliśmy to przez jakiś czas zachwycałem się widokiem dojrzałej już kobiety, która pragnie zaspokoić swoje wielkie potrzeby erotyczne. Wiłem się przy tym jak wąż pocierając swoim fjutem o ciocine rajstopy. W pewnym momencie ciocia postanowiła, że trochę mi pomoże i objęła rękami moją głowę sprzedając mocnego całusa z językiem, którym spenetrowła mnie od środka. Na co czekasz! – powiedziała. Zdejmuj ze mnie resztę ciuchów i kochajmy się bo szkoda czasu. Drżącymi rękami nie przerywając pocałunku zacząłem rozpinać jej stanik i zdejmować rajstopy. Ciotka nie wzbraniała się przed tym, obejmując jeszcze mocniej swymi nogami moje ciało. Jak chcesz to rajstop możesz mi nie zdejmować, przecież nie mam na sobie majtek. Rozerwij je tylko w kroku i lecimy – bo chyba o to ci cały czas chodziło. Naprawdę mogę? – zapytałem jak dzieciak, który dostał dawno wyczekiwaną rzecz. Rozerwałem więc rajstopy i pospiesznie zacząłem gwałcić ciotkę językiem w dziurę monstrualnej jak dla mnie wielkości. Widać ją nie specjalnie było pod obfitymi włosami łonowymi. Ooo…! Ooo…! wołała. Właśnie tego potrzebowałam. Kiedy tak waliłem ją językiem, ona swoją wielką stopą drażniła mojego konia, który co jakiś czas upuszczał niewielką porcję spermy. Może wystarczy już tych przytulanek, bo zaraz spuścisz mi się na nogi zamiast tam gdzie powinieneś. Oczywiście ciociu, posuńmy się dalej. Przesunąłem się zgodnie z sugetią w górę do średniej wielkości stojących cysków i rozpocząłem taniec języka wokój wielkich aureulek. Tymczasem fjut także doczekła się swojego zadania. Ciocia wprawną ręką umieściła go w otworze rajstop i slnym ruchem wprowadziła do cipki, która była już gotowa na przyjęcie sporej, jak mi się wydawało ilości spermy. Jest mi z tobą naprawdę dobrze – powiedziała ciocia. Chciałabym robić to z tobą jak najczęściej, jeżeli tylko miałbyś ochotę na taką 45-letnią dupę jak ja.

Dodaj komentarz