Wszystko na "P"

Polak potrafi
Późnym popołudniem przez park przechodziła pewna ponętna panienka. Patrzyła prowokacyjnie, pewna powodzenia. Przystojny posterunkowy Paweł P. patrolujący park poczuł pilną potrzebę. Pogłaskał palcami pomarszczone prącie. Podniecony penis posłusznie podniósł prostą, prężną pałę.
Paweł popatrzył porozumiewawczo.
– Piękna pani, poratujesz potrzebującego?
– Prostacka propozycja – prychnęła panienka.
– Prostacka? Przeciwnie, proszę popatrzeć – pokazał podrygującą psią parę. – Pieski potrafią przeżywać przyjemność. Przyjemnie pooglądać, prawda?
– Pan powinien powstrzymywać przyziemne pragnienia. Paskudny przykład pan pokazuje, panie policjancie – pogroziła palcem.
– Pani przesadza, przecież psi popęd…
– Podniecają pana psy? – przerwała porywczo.
– Przepraszam, pozwoli pani powiedzieć? Pragnąłem porównać pewne podobieństwa. Psy podświadomie pragną posiąść partnerkę. Po prostu potrzebują pofolgować przyrodzeniu. Przeżywam podobny problem. Pomoże pani?
– Powinien pan poprosić prostytutkę – poradziła.
– Pieprzę płatne przytulanki. Pragnę przelecieć panią! – Pawła P. poniosła pasja.
– Przelecieć – przedrzeźniała. – Piękny pomysł podrywania przyzwoitej panienki! Powinnam pana porządnie poturbować pańską pałą.
– Poważnie? Przeuroczo parodiuje pani pewną purytankę, poniekąd przyjaciółkę…
– Pańską?
– Powiedzmy. Początkowo podobnie paplała, pozorując przyzwoitość. Potem pojękiwała pod plutonem poborowych.
– Potworne! Pewnie pod przymusem?
– Poniekąd: przymuszała poborowych.
– Powiadasz pan: przymuszała? – panienka przymrużyła powieki.
– Poczerwieniały pani policzki. Pewnie panią podnieciłem. – Paweł przejechał palcami po piersiach przygodnie poznanej panienki.
– Pan przesadza! Pańskie prymitywne pomysły przerażają.
– Przestań „panować”. Przecież płoniesz pożądaniem. Powiedz: Pawle, pragnę…
– Prawda, pragnę! Potrafisz przekonywać – pociągnęła Pawła pod przydrożny platan.
Paweł penetrował palcami porośniętą przestrzeń podbrzusza, przygotowując pole potyczki przyczajonemu penisowi. Potem potężnymi pchnięciami przeorał pulchne połacie pochwy, pomrukując patetycznie: – Polak potrafi!

Dodaj komentarz