Z fryzjerką

Pewnego dnia udałem się do salonu fryzjerskiego z myślą ścięcia włosów. Gdy wszedłem do salonu było w nim 4 starszych mężczyzn. Zająłem swoje miejsce w kolejce i czekałem.Po 30 minutach czekania nadeszła moja kolej. Usiadłem na fotelu i powiedziałem jak ma wyglądać moja nowa fryzura. Obcinała mnei fryzjerka mająca koło 45 lat. Przez cały czas ocierała się swoimi piersiami o moją głowę.Gdy skończyła strzyc mnie poprosiła mnie na zaplecze żeby się rozliczyć. Byłem trochę zdziwiony bo miejsce do zapłaty było przy wyjściu. Poszedłem za nią na zaplecze i ona powiedziała mi że chce się ze mną rozliczyć w naturze. Byłem zdziwiony ale nie zdążyłem powiedzieć ani słowa bo fryzjerka rozpięła mój rozporek i wyjęła mojego ptaka. Było mi cudownie. Gdy zrobiła mi laskę zerwałem z niej jej ubranie i zacząłem pieścić jej cycki. Po chwili zszedłem niżej i lizałem jej owłosioną cipkę. Kiedy puściły się z niej soki postanowiłem ją zerżnąć. Położyłem ja na stole i wziąłem jej nogi na moje ramiona. Wszedłem w nią cały. Rżnąłem ja tak długo aż razem dostaliśmy orgazmu. Po spuszczeniu się w jej środeczku wyjąłem mojego fiuta i obróciłem ją tak że przed sobą miałem jej tyłeczek. Wziąłem jej soki wyciekające z cipki i posmarowałem jej drugi otworek. Powiedziała mi że nigdy tego nie robiła. Ale ja nie przejmując się jej słowami wepchnąłem mojego penisa w jej kakaowe oczko. Kiedy czułem, że dochodzę wyjąłem mojego fiuta i przeniosłem się nim miedzy jej cycuszki. Kiedy się spuściłem ona roztarła moją spermę po swoim ciele i wylizała mi tak penisa ze nie było już na nim ani kropelki spermy ani jej soków. Od tamtego momentu zawsze chodzę do tego salonu i każda moja wizyta sie kończy w tym miejscu.

Dodaj komentarz