Z koleżanką

Miałem wtedy 16 lat. Karolinę znałem od jakiś trzech. Od zawsze mi się podobała. Duże piersi, krągłe pośladki, do tego bardzo piękna. Pewnego dnia, (mniej więcej za tydzień miałem 17 urodziny,) spotkałem ją w parku. Była uśmiechnięta, jednak wiedziałem że coś jest nie tak. Powiedziała, że rzucił ją chłopak, do tego sms’em. Postanowiłem to wykorzystać, zaprosiłem ją na imprezkę. Z początku odmówiła, ale później zadzwoniła, i powiedziała, że pójdzie. Na imprze spotkała swojego byłego, który powiedział że to jej brat napisał tego sms’a. Jednym słowem się wkurwiłem, bo z nim została. Mówię chuj tam, idę do domu. Kiedy wracałem spotkałem mojego kumpla Andrzeja. Zaprosił mnie na bro. Poszliśmy do baru. Po jakiejś godzinie może 2, postanowiłem że wracam. W parku zobaczyłem Karolinę. Była lekko podpita. Zignorowałem ją. Gdy doszedłem do domu, usiadłem w kuchni, żeby zagryźć czymś zapach browarka. Starych nie było, ale ktoś z sąsiadów mógł wpaść. Po chwili usłyszałem dzwonek. Otwieram, karolina, pyta czy może wejść. Pozwoliłem, miała ze sobą flaszkę wiec czemu nie :) Po wypiciu zawartości karolcia byla ledwo przytomna. Położyłem ją na łóżku. Dopiłem ją do końca. Zasnęła. Rozebrałem ją, pomiętosiłem piersi, i wszedłem w nią od tyłu. Bzykałem ją tak z 10-15 minut, słyszę dzwonek. SZybko narzuciłem szlafrok, i wybiłem do drzwi, w których stał jej chlopak. Powiedzialem ze nie wiem gdzie jest, zamknalem drzwi i zabralem sie za moja przyjacioleczke. Rozszerzylem jej nogi i posuwalem od przodu. Pozniej znow od tylu, az wkoncu zalalem jej cipke potokiem spermy, troche zostalo tez na buzie. Ubralem ja i polozylem w lozku. Ale to nie koniec :) Moi starsi mieli wrocic za 2-3 dni, byly to akurat wakacje. Rano, obudzila sie kiedy ogladalem telewizje, powiedziala ze ma ochote na seks, i nie wie dlaczego. Zaczelismy sie kochac. Dziwil mnie fakt ze sama mi dala. Posuwalem ja znacznie mocniej niz w nocy, kiedy spala. Robilismy to z jakies 25 minut, po czym poprosila bym spuscil sie w nia. Zrobilem to, bo bylem tak podniecony ze nie moglem zapanowac nad ruchami. Po wszystkim przez kilka dni sie nie widzielismy. Powiedziala ze nie jest w ciazy ( uff ). Od tamtej pory ze soba chodzimy, czesto sie kochamy. Teraz mam 20 lat. Ale nadal nie powiedzialem jej co sie stalo wtedy w nocy….

Dodaj komentarz