Z sąsiadką

Nazywam się Paweł i mam 18 lat, moja historia zaczęła się od tego gdy remontowałem nowo nabyte mieszkanie w bloku. Idąc rano po schodach na pierwsze piętro minąłem się z niską blondynką, około trzydziestki, dosyć ponętną figurką i ciekawym dekoltem… spojrzała na mnie zalotnie, oglądając się potem za mną. Myślałem o tej kobiecie bo w sumie była to już kobieta, a nie dziewczyna i kto to był… Zająłem się pracą i przestałem jakoś o tym myśleć. Fachowiec który pracował u mnie kazał zejść mi do piwnicy i coś zobaczyć, zszedłem do piwnicy i jakoś przypomniałem sobie o tej blondynce…. Zaczął mi stawać i zacząłem się onanizować w piwnicy, wyobrażając sobię tą kobietę. Nawet nie dostrzegłem gdy ktoś wszedł i złapał mnie za ramię, była to Kasia bo tak miała na imię kobieta o której myślałem. Złapała mnie za członka nic nie mówiąc, poruszała nim delikatnie, poczym uklęknęła i wzięła go do buzi… robiła loda nie ziemsko, chociaż był to mój pierwszy raz. Doprowadziła do wytrysku, połknęła wszystko i bez słowa zniknęła. Nie wierzyłem w to co się stało, chociaż byłem cholernie szczęśliwy. Przez resztę dnia myślałem o tym co się stało, a w nocy z tą myślą zwaliłem sobie konia… na drugi dzień zaczynając pracę usłyszałem dzwonek do drzi. Była to ona,gdy mnie tylko zobaczyła zurziła się na mnie, zaczęliśmy się namiętnie lizać, błądziłem rękoma po jej rozgrzanym ciele. Położyliśmy się na podłodze, zacząłem ją rozbierać, jak się okazało nie miała bielizny na sobie. Leżała przede mną tylko w balerinach, wyglądała tak ponętnie i sexownie, że moja pała nie mieściła się już w spodniach… Oswobodziłą go rozbierając mnie, zaczęła ugniatać go ręką, przy czym całowała mnie po klatce piersiowej, było mi bosko. Wziąłem sprawy w swoje ręce i zacząłem robić jej minętkę, jęczała co bardziej mnie nakręcało, czułem jej smaczne gorące soki, chwile potem role się zamieniły i to ona była z moim przyjacielem w buzi… widać było że się starała i wychodziło jej to bardzo dobrze. Chwile potem usiadła na mnie i wsadziła go w siebie, ujeżdżała mnie w pozycji na jeźdźca, był to mój pierwszy raz i trochę się bałem, ale ona powiedziała że lubi prawiczków i nakręcała tępo. Powiedziałem że nie bawem dojdę, zeszła i cały wytrysk przyjęła na twarz. Postawiła go znowu do pionu i powiedziała że zrobimy to teraz na misjonarza, czułem że zaraz drugi raz dojdę, wytrysnąłem na jej śliczne cycuszki. Powiedziała że na dziś starczy po czym się ubrała… W końcu dowiedziałem się gdzie mieszka, okazało się że mieszka w mieszkaniu przez ścianę… ma męża i dwóch synów. Kiedy się wprowadziłem siędząc przy komputerze widziałem przez okno że jej mąż wraz z dziećmi gdzieś jedzie, szybko pobiegłem do drzwi, otworzyła mi Kasia w fioletowym satynowym szlafroku i czarnych szpilkach, myślałem że zwariuje, kochaliśmy się tak ostro i namiętnie że chyba cała klatka nas słyszała, ale trudno. Nasz romans trwał rok, robiliśmy to raz u niej kiedy była sama, lub u mnie, gdy mówiła mężowi że idzie do koleżanki, minimum raz w tygodniu musieliśmy to zrobić, a gdy nie mogła to chociaż robiła mi szybkiego loda. Po roku stwierdziliśmy że nie możemy tego dalej ciągnął i skończyliśmy z tym, chociaż nie raz mam ochotę iść, zapukać do drzwi i przelecieć Kasię….

Sorry za wszystkie błędy, ale to moje pierwsze odpowiadanie.

Dodaj komentarz