Zakochani <3 :* :*

Cześć! ;-)

Mam na Imię Adrian i mam 18 lat (za tydz kończę :) )
Jakiś rok temu poznałem się z moja prześliczną dziewczyną Kasią :)
Jesteśmy już około miesiąca po pierwszym razie więc nie wszystko dokładnie pamiętam, ale było to mniej więcej tak…

Wstałem jak zawsze w sobotę około godziny 10, wzięłem tel i zadzwoniłem do mej ukochanej, bo mieliśmy dogadać się co do spotkania..
Po dosyć krótkiej rozmowie doszliśmy do wniosku, że Ona przyjedzie do mnie razem ze swoją ciocia…
Czekałem niecierpliwie, aż wreszcie zastuka do drzwi, bo na dziś szykowałem coś wyjątkowego dla niej ;-)
I nareszcie, gdy tylko usłyszałem sutkanie do drzwi razaw tam pojechałem, bo nie musiała zbyt dlugo czekać.
Wyglądała jak anioł, długie brązowe włosy, piękne, lśniące oczka, duże usta, średni biust i tyleczek, boże jak ja się wtedy już na nią napaliłem :P od razu chciałem ją zabrać do łużka.
Socialowaliśmy się na przywitanie i poszliśmy do mojego pokoju (w domu nie było nikogo) Ona jak zawsze przebrała się u mnie w dresy ;-)
Nawet nie kazała mi wychodzićg bo nie raz ją widziałem nago, czy też w bieliźnie.
Miała na sobie piękny koronkowy staniczek i boskie majteczki w panterkę, które idealnie opinały jej tyleczek ;-)
Lecz urok miną z chwilą, gdy ubrała spodnie i bluzkę :-(
Jak zawsze zaczęliśmy gadać siedząc na moim łużku, które zawsze było rozłożone.
Postanowiłem zadziałać i przytuliłem się niej przy okazji kładąc ja na łużko, ona nie protestowała więc wiedziałem, że też tego chce ;-)
Zaczęliśmy się namiętnie całować, przy okazji pięścią swoje ciała… Moje rączki wędrowały po jej tyleczku i cycuszkach ;-) sutki miała już twarde, z reszta tak jak ja penisa, ona to widziała i zaczęła go gładżić rączka przez spodnie.
Powoli, zdejmowałem z niej ciuchy a ona ze mnie :) wszystko bardze powoli, namiętnie i delikatnie, bo szkoda było psuć atmosferę.
Aż w pewnym momencie byliśmy zupełnie nadzy, ona założyła jedną mogę, na mnie i powoli wchodziła na mnie.
W twe momencie nasze spojrzenia się spotkały.
Zapytałem, czy na pewno tego chce, ona odparła, że tak ;-)
Powoli wsadziłem swojego penisa w jej cipke, wiedziałem, że ją to boli więc robiłem to bardzo powoli i ostrożnie.
Gdy poczułem opór wsadziłem mocniej i w taki o to sposób straciła dziewictwo.
Krzyczała, żebym robił to mocniej, więcej przyspieszyłem.
Potem wstalismy i ona wypieła swój tyleczek, ruchałem ja z całych sił.
Kochaliśmy się jeszcze przez około 30 min, potem się ubralismy i poszliśmy na spacer ;-)
To zdążyło się na prawdę :*

Dodaj komentarz