Zapach Tamaryszku

Dorota przybiegła do niego na palcach, spocona, zgodnie z umową, boso i bez
majteczek. Przed spotkaniem namaściła delikatnie cipkę i pupę aromatyczną oliwką, by
mieć z tego seksu sakralnego chociaż niewielką przyjemność. Nałożyła gotycki
makijaż, ufarbowała włosy na jasnorudo, uważnie wygoliła futrzaka i okolice.
Jako kapłanka musi służyć przykładem dla nieletnich dziewcząt, które
zechcą może pójść w jej ślady po obejrzeniu jej filmu. Dorota jest rytualną
nierządnicą bogini o tym samym imieniu wewnętrznym jak ona, Astarte. To bogini gorącej
miłości cielesnej i wojny. Dorota składa swoje ciało na ołtarzu
Bogini, za symboliczną monetę oddaje się każdemu kto przyjdzie do świątyni.

* * *

Dorota ma teraz niecałe piętnaście lat i dwa lata nieregularnego, ale
udanego życia seksualnego za sobą. Pierwszy raz miała z dwudziestoma
chłopcami z drużyny futbolowej juniorów, którzy wylali
swoją młodzieńczą gorącą spermę w rozkoszne głębiny jej małoletniej waginy,
gdy miała zaledwie trzynaście lat i gwiazdki w oczach. Jej pierwszy chłopak
(Artur) obejrzał chyba za dużo hardcorowych pornoli, a ona była
jeszcze głupia i niedoświadczona. Myślała, że w ten sposób daje mu *dowód
miłości*, że spełniając jego największą fantazję czyli oddając się jego dwudziestu
kolegom sprawi, że jego miłość przetrwa. Pamięta ich twarde młodzieńczą krwią i młodzieńczym zapałem
penisy, każdy z nich był inny. Pamięta ból cipki i pupy następnego dnia oraz
obtarte od klęczenia na pieska na posadzce kolana.

* * *

Chłopcy nie mogli się zdecydować czy ma im zrobić dobrze ustami, czy też
wolą normalny stosunek. Wygrał w demokratycznym głosowaniu stosunek, ponieważ bardziej
przypominał to co ich zdaniem robili w sypialni dorośli i co oglądali na licznych filmach
porno w Internet. Wchodzili w nią po
kolei, Artur ustawił ich w kolejkę przed drzwiami pokoju na górze -
tak bardzo się podniecili tą niespodziewną akcją (większość z nich była
dotąd prawiczkami) , że gro z nich, na szczęście dla pupy naszej bohaterki,
kończyła szybko i sprawnie wylewając gorącą, świeżą spermę w głąb jej
małoletniej cipeczki i pupy. Trwało to bite cztery godziny, może pięć,
straciła poczucie czasu. Chciała zaraz po tym iść pod prysznic, ale Artur
stwierdził, że najpierw musi przeprowadzić z nią „wywiad”, póki sperma
jeszcze nie zaschła na jej zjawiskowo pięknej twarzy. Siedziała więc, lepiąca się i
ociekająca spermą jak pospolita kurewka i odpowiadała na głupie pytania typu
„Czy smakuje Ci sperma”. Artur planował dołączyć „śmiech z puszki”.

* * *

Tylko pięciu z młodocianych ogierów wytrwało więcej niż trzy minuty
stosunku waginalnego zanim z orgiastycznym krzykiem doszli, napełniając ją
po brzegi wydzieliną prostaty i plemnikami. Ci, którzy wybrali
pupę, dochodzili znacznie szybciej, naturalnie. Sperma wylewała się z niej i
spływała w cieńkich białych strumyczkach po szczupłych udach na materac
pokryty ceratą, który zorganizował jej ukochany chłopak; deponujący spermę
zapewnili jej w ten sposób dodatkową lubrykację dróg rodnych. Chłopak
filmował wszystko kamerą cyfrową rodziców i opublikował jej młodzieńcze
doświadczenie seksualne w Internet na jednym z serwisów do tego
przeznaczonym, podziemnej organizacji wielbicieli zielonych jabłuszek, która
płaciła tysiące euro za autentyczne filmy z nieletnimi. Zbierał na Mac Pro.
Na ekranie widać było początkowo uśmiechniętą do ukochanego twarzyczkę
Doroty; w miarę jak kolejne młodociane ogiery z paczki jej
jedynego wchodziły do małej komórki na poddaszu, jej uśmiech zaczął znikać,
nawet trochę się popłakała, w tym pokoju, gdzie jej ukochany złożył ceratowy materac
dla Doroty, na którym kazał jej się położyć w stroju kąpielowym i
czekać na „zawodników”…i pamiętać, że to jego największa fantazja seksualna
…i liczy na nią. A serwis YouPornTube liczył na niego!

* * *

Wieszali spodnie na krześle, ściągali bokserki lub slipki, koszulę już nie, byle
szybciej i prezentowali mniej lub bardziej imponujące, mniej lub bardziej nabrzmiałe członki -
jeden po drugim; tylko w trzech wypadkach musiała pomóc chłopcom w
dostatecznym utwardzeniu członka. Jeden z nich nie wytrzymał i eksplodował w
jej ustach, ochlapując także jej twarz i włosy. Wtedy po raz pierwszy, ale
nie ostatni zakosztowała smaku świeżej spermy. Na szczęście nie trafił w
oczko, ale potem przez tydzień musiała wybierać zaschnięte fragmenty jego
gęstej, grudkowatej wydzieliny z włosów. Opisuje teraz smak tej spermy jako „słodki”
i odkąd po raz pierwszy jej zakosztowała polubiła zabawy soczkiem – na
przyjęciu z okazji jej urodzin urządzonym w harcówce, Dorota i
jej koleżanka z klasy – Bernadetta razem stały się świętym ołtarzem na którym
goście składali ofiary z męskich soków. Najpierw tryskali na
Dorotę, ale i tym razem nie musiała się martwić o to, że sperma
zaleje jej piękne szmaragdowe oczy. Bernadetta została zaproszona do
dokładnego zlizania spermy jurnych chłopców z pobliskiego gimnazium z twarzy
Doroty, co z ogromną przyjemnością zrobiła.

* * *

Dorota nie lubiła aż tak bardzo smaku spermy jak Bernadetta i o
mało nie zwymiotowała, gdy jeden z chłopców pomylił ją z Bernadettą i
gwałtownie trysnął do jej ust, drażniąc podniebienie — zaksztusiła się i
poczuła mdłości. Nie przejmowała się tym, bo nadal pozostawała niemal autentyczną dziewicą, w
przeciwieństwie do Bernadetty – jej błona dziewicza była nietknięta,
dawała się chłopcom namówić tylko na pieszczoty ręką, dopiero gdy chłopak
był bliski wytrysku ogrzewała jego penisa ustami, ostrzegając go by nie
zapomniał się i fontannę plemników skierował na bok. Ten jeden
palant (na imię miał Sergiusz) nie ostrzegł jej w porę, że jest bardzo
bliski orgazmu i wypełnił jej usta białymi sokami, zwijając się z rozkoszy.
Bernadetta zastanawiała się przez chwilę czy by nie ugryźć go w organ
zanim mu opadnie, ale w końcu dobre wychowanie zwyciężyło, poprosiła tylko o
timeout i poszła do kuchni napić się soku z wiśni i jabłek Hortexu, by zabić ten
smak, który całkowicie ją opuścił dopiero po zjedzeniu całego obiadu
nazajutrz.

* * *

Następnego dnia zauważyła, że ma płatki zaschniętej spermy w swoich
rudoblond włosach, a na jej szkolnym mundurku jest żółtawa plama od spermy,
musiała sama zrobić pranie, bo jeszcze matka by się domyśliła jak dobrze
bawi się jej córka na imprezach i uziemiła ją – ten chłopak miał
naprawdę zdrowe jądra i prostatę, wytrysk zaskoczył Dorotę
całkowicie i tak wypełnił jej usta, że z trudem przełknęła to co wydostało
się z jego cewki moczowej. Po tym zdarzeniu Dorota i Bernadetta były już
nierozłączne jak dwie papużki – chłopcy zaczepiali Dorotę jako
bi, ale chętnie zapraszali na przyjęcia, gdyż zawsze była nadzieja, że
pojawi się na przyjęciu także Bernadetta, która w wieku lat 14 była
już gwiazdą całego osiedla — wszyscy obejrzeli film porno z jej udziałem,
który jej chłopak rozprowadzał w Internet, w którym to filmie miała
przyjemność z dwudziestoma chłopcami w różnym wieku, najmłodszy miał 12 lat,
najstarszy 19. Brali ją w pozycji misjonarskiej, a gdy zaczęły boleć
ją plecy od ciężaru męskich ciał, na pieska. Zauważyła, że faceci szybciej i
mocniej dochodzą w tej pozycji. Zanotowała ten fakt na przyszłość. Bawili
się świetnie, szczególnie jeśli gospodarz miał na stanie żel intymny dla
kobiet, dlatego zgodziła się na włożenie członków do pupy.

* * *

Dziewiętnastolatek (Michał) dysponował imponującym przyrodzeniem i od
razu wziął się do rzeczy, nasmarował jej odbyt obficie żelem i wepchnął jej
do pupy swojego 23 centymetrowego kutasa. Pieprzył ją strasznie długo,
myślała, że już nigdy nie skończy, pieprzył ją w pupę ponad 45 minut, aż jej
sporadyczne westchnienia i jęki przerodziły się w zwierzęce wycie. Potem
mimo, że pamiętała o nawilżeniu przez tydzień bolała ją pupa. Michał
spytał ją jaki chce prezent za wspaniały performance – poprosiła o
nową komórkę Apple iPhone i dostała ją. Tak nauczyła się, że jej pupa ma realną wartość.

* * *

Od tej pory miała kilka double penetration z nim i jej ukochanym, tym
jedynym. Jej inna koleżanka, Lidka, miała kamerę cyfrową i filmowała
te akty seksualne, sama się nie przyłączając, by zachować zawodowy dystans,
gotowe filmy ukazały się w Internet. Od czasu gdy lokalna gazeta
opublikowała adres bloga na którym były umieszczone, stała się największą
nieżądnicą tego miasteczka. Ponieważ lubiła to co robi, szybko rozkręciła
interes, ku niezadowoleniu żon i matek polek. Oddawała się nawet za drobne
podarunki, wystarczyło postawić jej obiad w McDonaldsie lub skombinować
butelkę jabola, wszystko dla dobra Astarte, bogini miłości. Wystarczyło jej
dać 5 złotych. Rytualne prostytutki w Babilonie także przyjmowały od
klientów drobny pieniążek jako datek na świątynię. W wieku piętnastu lat
zarabiała 666 złotych miesięcznie tylko na drobnych usługach seksualnych,
jak doprowadzenie faceta do orgazmu w bramie lub jego samochodzie. Wolała
w bramie, bo tak było bardziej punkowo i czadowo i emo.

* * *

Dorota zdejmowała majtki prawie każdego dnia. Nosiła je na codzień w przeciwieństwie do Bernadetty,
bo zauważyła, że chłopcy podniecają się bardziej, jeśli mogą zerwać z niej
majteczki – co w konsekwencji sprawiało, że doprowadzanie do orgazmu trwało
krócej i mogła obsłużyć więcej klientów oraz oszczędzała błonę śluzową
wyściełającą ściany pochwy. Pozwalała się klientom całować, nawet z
języczkiem. Jeśli chodzi o seks z penetracją, to robili to na stojąco, w
bramie, bo tak jest bardziej punkowo i czadowo i emo. Po stosunku musiała poczekać chwilkę z
chusteczką higieniczną pomiędzy udami, bo inaczej sperma wypłynęła by z niej
i poplamiła mundurek szkolny – nie mówiąc już o tym, że matka mogła by zauważyć.
Używała mocnych perfum by dodatkowo zakamuflować źródła swojego
kieszonkowego. Niektórzy klienci (tych lubiła najbardziej) chcieli zrobić
jej dobrze językiem albo wynająć na całą noc (uroda piętnastolatki nie ma
sobie równych).

* * *

Zwykle zgadzała się na to pierwsze, drugie odrzucała. Bała się iść do domu z
obcym. Drażniona językiem jej 60 letniego nauczyciela geografii po raz
pierwszy odczuła wielokrotny orgazm. Była tak mu wdzięczna, że się nią
zajął, a nie tylko myślał o zaspokojeniu swojej chuci, że pozwoliła mu
nasikać na siebie. Ledwie udało jej się uratować sukienkę, starszy pan był
tak podekscytowany, że nie mógł rozpiąć jej haftek i zamierzał zerwać ją z
niej – odwróciła się do niego plecami i podwinęła spódniczkę, ukazując brak
majteczek (była przewidująca i tego dnia ich nie założyła). Dziadek, twardy
jak ciupaga dzięki Viagrze natychmiast chwycił ją za małoletnie biodra i
zerżnął pięknie i z przytupem.

* * *

Podczas gdy jego penis wsuwał się i wysuwał rytmicznie z niej, jedną ręką
drażniła miejsce szczególnie wrażliwe na jego uprzednie pieszczoty i została
nagrodzona kolejnym orgazmem. W ten sposób udało jej się nie przesiedzieć
ponownie tej samej klasy na pupie. To on zasugerował takie rozwiązanie jej problemu,
w notatce w zeszycie ćwiczeń i później przez komunikator internetowy. On
także oglądał jej filmiki w Internet i wiedział, że obdarzanie populacji
miłością fizyczną to jej hobby i religia. Pierwszy stosunek mieli w pokoju
nauczycielskim, po godzinach pracy. Z początku myślała, że to łatwe zadanie,
ale okazało się, że mimo Viagry staruszek ma kłopoty z osiągnięciem orgazmu.
O mało nie zdrętwiały jej usta od obciągania.

* * *

Pozwoliła mu na wsadzenie w pupę, zwykle faceci bardzo szybko dochodzili po
tym jak zobaczyli swój penis znikający w jej niezwykle kształtnym tyłeczku i
jej plecy, pokryte włosami do pupy za które, jak zasugerowała, powinien ją
pociągnąć w czasie stosunku, poczuje wtedy kontrolę i władzę (silny
afrodyzjak dla mężczyzn!). Kopulowali prawie pół godziny i zaczynała czuć,
że zaczyna jej brakować nienaturalnej lubrykacji. Wreszcie po kilku pytaniach
udało jej się wydobyć z niego fakt, że jego fetyszem jest sikanie na
kobietę. Profesor był tak sympatyczny, że zgodziła się – zrobili to w
szkolnych prysznicach, by nie było śladów. Zgodnie z jego słowami najpierw
zrosił jej piersi, potem nasikał do ust (nie domagał się by połknęła),
starannie unikając oczu. Kiedy skończył sikać poprosił ją by powiedziała mu,
że jest bardzo złą dziewczynką i potrzebuje kary. Ukarał ją z entuzjazmem.

* * *

Z zakamarków płaszcza wyciągnął ogromny wibrator i wepchnął go jej do pupy,
uprzednio mocno nacierając go poślizgowym żelem, który miał w teczce. Kazał jej się masturbować w
tej pozycji i osiągneli orgazm razem – trysnął w jej włosy (drugi jego
fetysz). Ponieważ Viagra nadal działała, spenetrował ją waginalnie, nie
wyciągając wibratora z jej piętnastoletniego odbytu. Tym razem trwało to
tylko 45 minut. Chciał jeszcze trzeci raz, ale Dorota wyprosiła się
mówiąc, że już się umówiła z tym jedynym. Zapewniła go, że ten epizod
pozostanie na zawsze ich tajemnicą. Założyła czerwone majteczki (koszulę
miała cały czas na sobie) i wyruszyła w kierunku meliny, gdzie można było
spotkać chętnych na młode dziewczęta. Niektóre panienki z jej gimnazium tam
chodziły, ale tylko ona oferowała seks analny, one wyłącznie obciągnięcie
ręką w bramie za drobną sumę lub jabola, jak szwedzkie nastolatki.

* * *

Wśród jej koleżanek cichodajek zrodziło się wiele zawiści, dopóki nie
wytłumaczyła im, że nie stanowi dla nich konkurencji, bo ma znacznie wyższe
ceny za usługi, których on nie wykonują. Jej ukochany (nie rozstała się z
nim po tamtym incydencie z 20 chłopcami ustawionymi w kolejkę do jej cipki i
ust), postanowili prowadzić otwarty związek, no i zawsze miała pieniądze na
wino i papierosy, które mogła mu pożyczyć. Nie używała prezerwatyw i nie
nosiła biustonosza, dzięki czemu miała jeszcze więcej klientów — jej
sterczące spod swetra sutki przyciągały wzrok — wystarczyło wręczyć jej
drobną sumę pieniędzy na świątynię Astarte i już podwijała sukienkę
zostawiając sciągnięcie majteczek klientowi. Cały czas w czasie stosunku
słuchała muzyki ze swojego iPoda Nano, kupionego po imprezie u jednego z
bogatszych mieszkańców miasteczka, gdzie jej ciałem zadowoliło się ośmiu
mężczyzn i trzy kobiety, biseksualne. Czasami to klient podwijał jej szkolną
sukienkę i zdzierał majteczki, co wiązało się z potrzebą zakupu nowych,
dlatego nosiła ze sobą w torebce dwie pary zapasowych, żółte jak słonce i
czarne koronkowe. Większość klientów sprawnie i szybko dochodziła w
przepisowe trzy minuty, unikała pijanych i naspidowanych, bo Ci nie wiedzą
kiedy skończyć i bywają agresywni. To była mądra dziewczynka.

* * *

Dawała im autografy na DVD z jej filmami (po stosunku płciowym z fanem). Nie
tak wielu chłopców i mężczyzn chciało tryskać na zewnątrz, większość
uwielbiała spuszczać się w nią (bez prezerwatywy…). Miała skrobankę i po tym
wypadku kazała sobie założyć wkładkę domaciczną. Na przyjęciu bogacza
musiała się przebrać w kostium pokojówki, sama też miała w szafce kilka
strojów na różne okazje, kiedy wychodziła do klientów w samochodach
zaparkowanych w pobliżu szkoły, była w mundurku i musiała uważać na to by go
nie zniszczyć — jeden strój zniszczył jej furiat (i potem musiała stworzyć
niesamowitą historię wyjaśniającą dlaczego mundurek wygląda jakby
przejechała po nim ciężarówka — dla mamy, którą kochała całym sercem i nie
chciała jej martwić), który nie dał jej nawet wpuścić trochę żelu KY zanim w
nią wszedł – zapamiętała go, bo oglądał ją z daleka przez lornetkę i
najwyraźniej oszalał na punkcie jej pupy i bardzo drobnych piersi, które świetnie
prezentowały się na filmie nakręconym w dniu dwudziestu kutasów. Tak się
podniecił, że zapomniał jak się odpina guziki, zmusił ją do położenia się na
ziemi i praktycznie zgwałcił. Cipka i uda bolały ją jeszcze przez pięć dni
po tym przykrym wydarzeniu. Postanowiła nie składać zażalenia na Policji,
uznała, że sama jest sobie winna, że przesadziła z reklamą swojego ciała i
teraz ponosi konsekwencje. Kobiety już takie są, lubią winić siebie. A faceci
to świnie.

* * *

Pewnego dnia jej ukochany powiedział, że chciałby nakręcić film z nią w roli
głownej, z Bernadettą i Lidką jako flufferkami – w tym nowym
filmie przyjemność z nią mieć miało 88 facetów. Stwierdziła, że chętnie mu
pomoże, ale nie zgadza się na seks analny w takiej ilości. Ukochany zgodził
się od razu, w końcu sceny seksu analnego mógł nakręcić z Bernadettą i
Lidką jako dublerkami. I tak się stało. Film kosztował
10,000 złotych, a zarobił 150,000. Zdjęcia trwały trzy dni pod rząd i Bernadetta
musiała używać kremów kojących i irygacji ziołowych na otarcia. Tym razem było
dużo akcji tradycyjnej, obowiązkową porcję oralu zapewniła Bernadetta,
która powiedziała potem Lidce, że nie myślała, że sperma różnych mężczyzn
tak bardzo może różnić się smakiem i konsystencją. Dorota po tym filmie
zrezygnowała z wystąpień, pieszczenie ustami 88 facetów, nie zawsze czystych,
przestało jej odpowiadać. Najbardziej była wkurzona na grupę kilku
przyjaciół, która zmówiła się i tryskała w jej usta bez ostrzeżenia, tak, że
sporo jej wypłynęło jej jamy ustnej i poplamiła nową sukienkę, którą
założyła specjalnie na tę okazję (to była jej pierwsza taka duża produkcja).

* * *

Dorota powiedziała jej, że nie powinna tak się naburmuszać, jej smukłe
ciało o kobiecych szerokich biodrach musiało przyjąć więcej partnerów niż
jakakolwiek, nawet najbardziej zdesperowana prostytutka, sperma wylewała się
jej z jej sekretnego ołtarza Bogini, spływała po udach i zgromadziła się w
kałuży na pokrytym celofanem łóżku już po tym jak ejakulowało w niej 66 z
88. Ukochany odmówił zmiany materaca – powiedział, że to psuło by cały
efekt. Jeszcze przez kilkanaście godzin po tym jej błękitne majteczki plamiły spermą
wypływającą z jej dróg rodnych. Ponieważ odmówiła analka, nie było double
penetration, dobre i to. Bernadetta wyjątkowo dobrze sobie poradziła jako
dublerka, jak wiadomo z tyłu wszyscy jednakowi, chociaż uważny widz mógłby
zauważyć, że na pośladku brakuje tatuaża Doroty, ognistej salamandry.

* * *

W pupie Bernadetty umieszczono tylko 5 facetów, resztę zmontowano. Zanim
film się zaczął, zgodnie z podpowiedzią Bernadetta umieściła
w pupie butt plug słusznych rozmiarów i nosiła go całe trzy dni by rozluźnić
zwieracz i przygotować jej odbyt do przyjęcia wybranych ze względu na duże
rozmiary przyrodzenia czterech dorosłych mężczyzn i 17. letniego podrostka,
który okazał się być wyjątkowo wytrwały i tylko wyrozumiałość reżysera,
który dał mu kolejne pięć minut sztosów na dojście w pupie Bernadetty
uratowała najważniejsze ujęcie. Jaki problem miał ten nastolatek? Otóż był
zakochany w Dorocie, a mógł tylko sobie popatrzeć jak biorą ją po kolei
obce samce. To od niego, na Walentynki, Dorota dostała swojego iPoda
Shuffle, którego teraz słuchała w czasie stosunków.

* * *

Był jednak zadowolony z tego co ma, Bernadetta miała ciasną pupę
(wierzcie lub nie, ale to był jej pierwszy anal) i tylko tego czegoś co
miała Dorota jej brakowało. Osobiście wolałby dołączyć do kolejki
kopulującej tradycyjnie, na pieska i na jeźdźca z Dorotą w kałuży
spermy. Chciał także złożyć swoje nasienie w jej cipce. Był fanem jej filmów
od początku, miał je wszystkie i kiedy spotkał ją online, zakochał się.
Dlatego wkręcił się do tego filmu, w nadziei, że po zakończeniu zdjęć
Dorota zgodzi się przespać z nim, ale ta odmówiła z powodów
zdrowotnych, uważała, że jest dla niego za stara i może sobie wyrobić złe
nawyki. Na pocieszenie poprosiła Bernadettę by mu obciągnęła w
windzie ubrana w jej sukienkę i skropiona jej perfumami. Ten impuls
wystarczył, gdy tylko zamknęły się drzwi dźwigu wsadził jej rękę pod
sukienkę, w którą się przebrała, odwrócił ją do ściany by nie widzieć jej
twarzy i wypierdolił wdychając zapach perfum ukochanej. Bernadettcie
spodobało się to jak ją traktował i dała mu adres email. Spotkali
się jeszcze trzy razy. Chłopak (a było mu Tadeusz) doszedł do
wniosku, że skoro Dorota jest dla niego nieosiągalna, zadowoli się 16
letnią Lidką, która pieściła go odważnie na lekcji historii ręką,
a na przerwie zaciągnęła do męskiej toalety i tam odsunęła majtki na bok
dając mu dostęp do cipki, nie zdejmowała majteczek ponieważ w każdej chwili
do WC mógł ktoś wejść. Tadeusz, uprzednio podniecony pieszczotami
niemal pod nosem nauczycielki matematyki doszedł już po kilku ruchach i
Lidka opuściła sukienkę zasłaniając uprzednio cipeczkę. Idąc w
ślady Doroty, także nie używała prezerwatyw, zresztą gdyby któryś z
nauczycieli znalazł w szkolnym kiblu zużytą prezerwatywę, byłby raban.

* * *

Majteczki utrzymały wypływającą (miał wyjątkowo obfity wytrysk) lepką ciecz.
Lidka bała się tylko, że nie wszystko wsiąknie w bawełniane
majteczki i cieńka strużka popłynie jej po udach i wszystko się wyda. Na
dużej przerwie jak zwykle poszła na tyły szkoły, gdzie w bogatych
samochodach czekali wielbiciele łydek gimnazjalistek. Wtedy po raz pierwszy
zgodziła się na stosunek w aucie, ponieważ klient miał kamerę cyfrową,
kazała mu tylko przysiąc, że nie zniszczy jej szkolnego mundurka. Ponownie
dokonała sztuczki z odsunięciem majteczek (różowych) na bok, zamknęła oczy i
nie otwierała ich dopóki nie poczuła, że klient skończył. Tyle hałasu o
takie nic, pomyślała, może Dorota nie jest aż taką bohaterką na jaką
się kreuje? Tego dnia wzięła jeszcze trzech klientów, zarabiając tym samym
na nową kieckę i buty. Postanowiła nie bawić się już więcej w mało płatny
biznes obciągania ręką i lub ustami, uznała, że jest już kobietą jak się
patrzy. Obciąganie zostawi małolatom jak Gosia. Dwa dni później
oglądała z Dorotą i Bernadettą pierwszy draft filmu, jej
zdaniem wypadła świetnie, udało się jej bardzo wyraziście jęczeć – nie tak
jak te fałszywe odgłosy w niemieckich pornolach, które uwielbia jej brat.
Dorota zgodziła się po obejrzeniu filmu z reżyserem, że leżenie w
kałuży spermy było dobrym pomysłem. I żyli długo i szczęśliwie.

Dodaj komentarz