Znajoma i fantazje

Mam pewną znajomą – Asię. Ładna kobitka z niej, wiadomo, inaczej bym o niej nie pisał. Wielki biust, zgrabne nogi i jędrna dupa.

Gdy spałem miałem fantazje erotyczne jak jesteśmy razem w łóżku.

Byliśmy kiedyś razem na imprezie, wypiłem co nieco i mój mózg zaczął inaczej działać.
Gdy ją tylko zobaczyłem w tej krótkiej spódniczce i krótkiej bluzce moja wyobraźnia znów zaczęła płatać mi figle.

Podszedłem do niej i usiadłem. Postanowiłem o tym jej opowiedzieć.
Zacząłem jej szeptać do ucha i kiedy wspomniałem, że mam fantazje ona złapała mnie za rękę i pociągnęła do kuchni.
-Jakie ?
Te pytanie zupełnie wybiło mnie z rytmu, ale co tam. Opowiedziałem jej.
-Ciekawe, ciekawe. Spróbujmy!
Teraz to już w ogóle zesztywniałem ( mój mały też ;) ). Złapałem ją za dupę i trzymałem przyciśniętą do mnie. Tak wszedłem po schodach do jakieś sypialni. Ona zeszła ze mnie i odpięła sobie bluzkę, miała biały stanik.

Zaczęła mnie całować, ocierając się piersiami o mój tors.
Moje gacie już były znacznie odchylone, widać zauważyła to. Ściągnęła szybko spodnie i bokserki.
-oooo!jęknęła prawie że. -będzie zabawa.
Mój 20cm penis ucieszył się i stanął w pełnym wzwodzie.
Ściągnąłem z niej miniówę i następnie majtki. Była idealnie wygolona. Teraz stanik, wreszcie jej piersi…
Cudne, miłe w dotyku.

Zaczęła mi szybko obciągać a ja miętosiłem jej biust.
Gdy skończyła z jej cipki już prawie ciekło. Położyła się na łóżku i zachęcającym gestem zawołała mnie.

Wszedłem w nią szybko i brutalnie. Moje jaja odbijały się od warg jej muszelki. Ona już powoli szczytowała i gdy mój penis poczuł skurcze jej pochwy wystrzelił.
Po ruchaniu leżeliśmy tak jeszcze chwile smyrając się po ciele po czym wyszliśmy i dalej się bawiliśmy…

Dodaj komentarz