Zostało tylko wspomnienie

Zostało tylko Wspomnienie…

Cóż mogę napisać, to było najwspanialsze wydarzenie od wielu lat…
Ja po trzydziestce…
Ona po dwudziestce. Radosna, Wesoła, Z idealną figurą zawsze wybierająca nieodpowiednich facetów.

Znaliśmy się od jakiegoś czasu, Ona nie zwracała na mnie najmniejszej uwagi ja tylko bardzo cichutko śmiałem marzyć, że między nami coś się kiedykolwiek wydarzy.
Spotykaliśmy się czasem (mamy wspólne grono znajomych i przyjaciół), aby poplotkować, poimprezować, wypić kawę (no nie tylko), następnie rozejść się do swoich światów ja do żony, Ona do chłopaka…
Jednak ślepy los niekiedy płata figle…
i tak było w naszym przypadku!!!
Okazało się, że razem będziemy w jednym mieście ja w pracy ona na studiach…, że będziemy mogli widywać się częściej.
No i udało się kilka razy umówiliśmy się na kawę i lampkę wina przybliżając nieświadomie to, co okazało się nieuchronne.

Nadeszła, więc kiedyś ta pamiętna środa…
Ja zmęczony po pracy, Ona zmęczona po egzaminie. Zadzwoniłem ot tak, bez planów nie chciałem być sam. Podniosła telefon i usłyszałem jej miły dla mojego ucha głos.
Umówiliśmy się, szybko skoczyłem w samochód i pognałem po Nią, każda sekunda drogi trwała wieki, aż w końcu dojechałem.
I wtedy ją zobaczyłem wyszła z bloku, radosna uśmiechnięta z lekko potarganym włosem. Otworzyła drzwi, usiadła, wesołym głosem powiedziała „DOBRY WIECZÓR”.
Zapięła pasy i pognaliśmy w otchłań miasta w ciemności nocy (…) ku przeznaczeniu.
(…)

Usiedliśmy wygodnie w fotelach, nad gorącą kawą z lampką słodkiego wina w dłoniach.
Gadaliśmy w wszystkim i niczym bez zahamowań i wstydu popijając wino, które im dalej w noc coraz mocniej szumiało nam w głowach.
Zrobiło się naprawdę późno…
Zażartowałem, że musi zostać do rana i mam dla Niej koszulkę oraz czysty ręcznik – zaczęła się śmiać, była śpiąca, lekko zagubiona, zaskoczona…
Wtedy podszedłem do Niej, (pierwszy raz byłem tak blisko), podniosłem z fotela zacząłem zdejmować z niej ubranie (serce waliło mi jak szalone, myśli przebiegały jak błyskawice, ręce mi drżały).
Na pierwszy ogień poszła koszulka uwalniając wspaniałe duże idealne piersi jeszcze wtedy uwięzione w staniku.
Następnie przy Jej lekkiej pomocy ściągnąłem spodnie, ukazał mi się cudownie płaski brzuszek bez najmniejszej fałdki oraz bardzo elegancja bielizna.
Z duszą na ramieniu odwróciłem Ją plecami do siebie po chwili walki odpiąłem i zdjąłem stanik szybko ubrałem w moja koszulkę i położyłem do łóżka. Nie odważyłem się nawet dotknąć jej piersi !!!

Szybko zrzuciłem z siebie ubranie zostawiając slipki i…
Wsunąłem się pod kołdrę mocno się do Niej przytulając. Zareagowała natychmiast przywierając do mojego ciała swoim. Wywołując wzwód członka.
Odważyłem się i wsunąłem dłoń pod koszulkę delikatnie zacząłem głaskać jaj brzuszek, talię, zewnętrzną strona ud, pupę. Każda chwila dotyku Jej aksamitnej skóry była niczym łyk szaleństwa bardziej upojna niż kieliszek najlepszego szampana pity w świetle księżyca.
W końcu odważyłem się odsunąłem jej dłonie i zacząłem delikatnie głaskać Jej piersi. Zareagowały natychmiast twardniejąc, przez, co stały się jeszcze bardziej ponętne. Zaczęły przypominać dwa pagórki zakończone niedużymi i twardymi już wtedy sutkami.
Nadal byliśmy grzeczni, ale coraz bardziej podnieceni bliskością swoich ciał.
Zacząłem ściągać z niej majteczki. Nie protestowała odwróciła się dając mi tym znak, że mam kontynuować.
Zacząłem, więc coraz śmielej pieścić jej ciało od piersi do ud. W końcu wsunąłem dłoń pomiędzy uda. Była już cała mokra i gotowa na dalsze szaleństwa.
Szybko zrzuciłem z niej koszulkę z siebie slipki (troszkę wtedy już mnie uwierały).
Położyłem Ją na plecach i zacząłem całować od ust, poprzez szyję, piersi, brzuszek, talię do najbardziej wspaniałego i zaczarowanego miejsca poniżej pępuszka.
Było mokre i gorące spragnione pieszczot, wspaniale pachnące z częściowo ogolone z delikatnym włoskiem.
Zacząłem pieścić paluszkiem jej wejście do dziurki oraz łechtaczkę, co wywołało jeszcze większą falę wilgoci i pożądania.
Delikatnie, ale stanowczo jedną ręką pieściłem jej dziurkę całując w jednocześnie piersi, brodawki, brzuszek zanurzając się, co pewien czas z pocałunkiem w usta.
Nie przypuszczałem, że dotyk naszych usta tak szybko na mnie podziała. Członek stał się tak twardy, że aż bolał, czułem każdy jego mięsień i żyłkę.
Nie mogąc już dłużej czekać szybko wyskoczyłem z łóżka po gumkę. Zakładanie trwało sekundy (dla mnie wtedy godziny).
Pochyliłem się nad jej ciałem. Rozsuwając jej uda przywierając członkiem do jej dziurki. Natychmiast zaczęła się delikatnie o niego ocierać wywołując jeszcze większą erekcję.
Szybko przytuliłem się do niej pieszcząc czubeczkiem członka wejście do dziurki, całując szyje usta, piersi. Była coraz bardziej podniecona napięta Jej ciało domagało się wsunięcia członka do dziurki.
Chwyciłem Ją za włosy zacząłem mocno całować, jednocześnie wszedłem w dziurkę delikatnie i stanowczo pokonując opór warg.
Poczułem wtedy nagłą fale napięcia i pożądania, jakie przepłynęło przez Jej ciało.

Zmiana pozycji trwała sekundy.
Mocniej rozchyliłem jej uda, zakładając je sobie na dłonie, co pozwoliło na znacznie głębszą penetrację zdając sobie jednocześnie sprawę, jaka jest mokra i cudownie wąska.
Coraz bardziej napalony i spragniony jej ciała zacząłem coraz mocniej i głębiej wbijać się (już bez zahamowań) w jej dziurkę. Nie protestowała poddając się temu z coraz większą przyjemnością. Posuwałem, ją coraz mocniej jak szalony wbijając się jak najgłębiej mogłem wywołując tym coraz większe pożądanie.
Czując jej podniecenie nie mogłem się już powstrzymać eksplodując potokiem białej spermy, co wywołało gwałtowny skórcz jej ciała, które drgnęło się i eksplodowało zaraz po mnie.
Przytuliłem się mocno czując, że mój członek wcale nie mięknie i jest gotowy na dalsze szaleństwa.

Nadeszła wiec pora zmiany gumki…, co zrobiłem niezwłocznie zakładając ja na nadal twardy i sterczący instrument.
Wróciłem do łóżka, była śpiąca…
Jednak ja nie miałem ochoty na sen czułem się jak 18latek, który pierwszy raz kochał się z kobietą i jest gotowy na dalsze zdobywanie jaj ciała.
Zacząłem, więc całować brzuszek, piersi, usta, szyje, coraz śmielej kierując się w kierunku pępuszka i ud.
W końcu dotarłem do jej wilgotnej muszelki. Nie mogąc już się powstrzymać gwałtownie przywarłem do jej dziurki wsuwając języczek pomiędzy wargi. Koniuszkiem znalazłem łechtaczkę, którą zacząłem mocno i długo pieścić czując jak przez ciało przepływają kolejne fale pożądania i rozkoszy objawiające się coraz szybszym oddechem napięciem mięśni, mocnym chwytem jej dłoni na moim ciele (pozostały małe ślady).
Zapach i smak jej muszelki był niesamowity, mógłbym go czuć każdego dnia o każdej porze.
Śmiało, więc kontynuowałem walkę z jej dziurką coraz odważniej kierując się w kierunku drugiej (również bosko ogolonej). W końcu zagłębiałem się języczkiem i paluszkiem na przemian w obie wywołując coraz mocniejszą reakcję.
Będąc coraz bardziej napalony (widząc takie zachowanie) zaatakowałem jej dziurkę. Szybko wpuściła mnie do środka. Zarzuciłem, więc jej nogi na szyję, aby móc ostro posuwać jej muszelkę.
Wywołało to wspaniałą reakcję: przy coraz głębszych i bardziej gwałtownych skurczach zaczęła coraz mocniej nasuwać się na członka ściskając moje ramiona i szyją nogami.
Pomyślałem, że zaraz oszaleję i za chwilę znowu eksplodowałem.
Opadłem na Nią bez sił ciesząc się bliskością Jej ciała.
Przytuliłem się do jej pleców i chwilę odpoczywałem dając dojść do siebie wszystkim moim zmysłom. Jednak bliskość i zapcha jaj ciała po chwili zaczęła działać na mnie jak najlepszy afrodyzjak.
Poczułem, że mój członek zaczyna powracać do życia.

Nadal niezaspokojony i spragniony dotyku Jej ciała delikatnie głaskałem jej brzuszek, piersi, pupę, uda nie dając jej zasnąć…
Była cały czas wilgotna jakby Jej ciało czekało na dalsze szaleństwa tej upojnej nocy…
Zebrałem się wiec do działa zaczynając znowu pieścić jej ciało. Odważnie kierując się ku zakazanej w większości strefie.
Chcąc przygotować ją na ostrą jazdę zwilżyłem palce i rozsmarowałem wilgoć na obu jej dziurkach.
Przewróciła się wtedy na bok wypinając do mnie swoją pupę.
Wyskoczyłem z łóżka (sprintem) po nową gumkę i kremik.
Szybko rozprowadziłem go na gumce oraz delikatnie na wejściu do dziurki. Następnie delikatnie wsunąłem paluszek z kremem w tyłeczek, aby utorował drogę dla członka. Po chwili byłem w niej, delikatnie aczkolwiek jak najgłębiej można posuwając pupę, który coraz mocniej wypinała w moją stronę.
Było to niesamowite czułem, że długo tak nie wytrzymam, koniec był szybki i bliski. Sufit zwalił mi się na głowę.
Wystrzeliłem znowu i opadem mocno przytulając się do niej.
Kręciło mi się w głowie i nie wiedziałem, co o tym wszystkim myśleć.
(…)

Po dłuższej chwili obudziła się do końca.
Jakby lekko zaskoczona tym wszystkim, ale…
Zaczęliśmy rozmawiać cały czas będąc przytuleni i splecenie ciałami czerpiąc rozkosz ze swojej bliskości.
Nagle uświadomiłem sobie, że już nie mam więcej gumek! Tragedia !!!
Wiedziałem, że dużo nocy jeszcze przed nami i wiele może się jeszcze zdarzyć.
Ubrałem się (na szybko) wskoczyłem w samochód i pognałem na najbliższą stację paliw (około 4.00).

Szybko wróciłem z zapasem na dalszą część nocy i ranka.
Zapaliłem świeczkę, aby móc dokładnie obejrzeć i zapamiętać każdy kawałek jej ciała…
Było idealne !!!
Duże piersi zakończone sterczącymi sutkami znacząco górowały nad płaskim brzuszkiem jakby prosząc o zajęcie się nimi.
Brzuszek, płaski, gładki z niewielkim pępuszkiem, ostro opadający w kierunku muszelki.
Ona częściowo ogolona ukrywająca wejście do skarbca w plątaninie warg wtedy stale mokrych. Dalej była również bardzo apetyczna dziurka dokładnie ogolona ukrywająca się pod wspaniała wypukłością pośladków.
Żałuję, że nie sposób opisać wszystkich zapachów, zakamarków, Jej ciała. Po prostu żadne słowa nie oddadzą jego piękna. BYŁO IDEALNE, BOSKIE, TAKIE o KTRYM MOŻNA TYLKO MARZYĆ.

Zachęcony tym widokiem (tylko dobry poeta mógłby go dokładnie opisać) nabrałem ochoty na dalsze pieszczenie jej Ciała.
Usiadłem nad nią delikatnie rozchyliłem jej uda, aby ukazała się dziurka. Zacząłem ją delikatnie pieścić paluszkiem, głaszcząc i delikatnie wsuwając paluszek pomiędzy wargi. Stopniowo zaczynała się robić coraz bardziej mokra.
Czułem, że ogarnie mnie coraz większe pożądanie, a członek robi się coraz bardziej twardy.
Nie był już to super twardy pal, ale dało się na niego założyć gumkę.
Zaczęliśmy się całować, aby wykorzystać każdą chwilę tej szalonej nocy.
Pożądanie przychodziło stopniowo, niczym fale ostatniego przypływu przed zawinięciem do portu.
Kolejny raz tej nocy pieściliśmy się dotykaliśmy czerpiąc przyjemność z bliskości ciał.
W końcu w Nią wszedłem, wiedząc, że to jest ostatni numerek tej nocy (może i na zawsze) starałem się jak mogłem zaspokoić jej dziurkę. Czułem jak mi pomaga wpuszczając mnie coraz głębiej…, głębiej, głebiej… Było to tak niesamowite!!!
Nie potrafię tego opisać, żadne słowa nie oddadzą tego co czułem, Wiem, że w tym momencie stanowimy jedność, którą chciałbym zachować na wieki…
Największy błąd, że wyszła rano i nie zostaliśmy przytuleni oszołomieni szaleństwem… BARDZO BRAKUJE mi JEJ. Nie chodzi tutaj tylko o sex, ale o to co…, po prostu sam nie wiem jak to napisać.
Wiem, że to wszystko, co napisałem jest… !!!
Ostatnio czułem się tak bardzo rozbity, zagubiony…, ale to inna historia.

Odpowiedź na kilka pytań /kolejność odpowiedzi jest ważna/:
1. Komu zazdroszczę /nie do końca dobre słowo/: JEJ CHŁOPAKOWI
2. Czego się boję: ABY JEJ NIE SKRZYWDZIĆ.
3. Brakuje mi Jej: TAK !!!
4. Czy lubię z Nią przebywać, rozmawiać, żartować: TAK !!!
5. Czy miałem szaleństwo myśli później: TAK (mam je do teraz, nie wiem, co z sobą zrobić)
6. Czy myślę o Niej: TAK
7. Czego będzie mi brakować: GDY BĘDĘ OBOK I NIE BĘDĘ MÓGŁ JEJ PRZYTULIĆ (musi pozostać to naszą największą tajemnicą) !!!
8. Do czego można to porównać: DO ZERWANIA NAJBARDZIEJ ZAKAZANEGO OWOCU W RAJSKIM OGRODZIE. Było to najwspanialsze szaleństwo od wielu lat.
9. Czy zdarzy się to jeszcze raz: ???, (Pragnę tego i się boję, nie chodzi tutaj o sam sex (który był cudowny, ale o przytulenie, dotyk jej ciała)
10. Czy żałuję i mam wyrzuty „sumienia”: NIE
11. Czy bym to powtórzył: TAK
12. Czy ma boskie ciało: TAK !!!
13. Dlaczego to napisałem: BO TO FAKT, I TAK TO ZAPAMIĘTAŁEM
14. Boję się, że mógłbym ją POKOCHAĆ…

Dodaj komentarz